Tak Tusk ocenił Gibałę. Premier o wynikach w Krakowie i budowie metra

Łukasz Gibała wygrał drugą turę przedterminowych wyborów na prezydenta Krakowa, pokonując popieraną przez KO i PSL Monikę Piątkowską. Do wyniku głosowania odniósł się Donald Tusk, który wcześniej otwarcie wspierał senatorkę. Premier przyznał, że ma osobiste zastrzeżenia do Gibały, ale zadeklarował współpracę z miastem. Wspomniał też o budowie metra i gruntach pod inwestycję.
Przedterminowe wybory w Krakowie odbyły się po tym, jak w referendum mieszkańcy odwołali Aleksandra Miszalskiego z funkcji prezydenta miasta. W drugiej turze Łukasz Gibała pokonał Monikę Piątkowską, wspieraną przez Koalicję Obywatelską i PSL. O ocenę wyniku w II turze premiera zapytał reporter TVN24 Wojciech Skrzypek podczas konferencji z norweskim premierem Jonasem Storem.
- Szanuję absolutnie wynik tych wyborów (...). Bardzo stawiałem na panią senator Monikę Piątkowską i miałem - wynikające z wieloletnich osobistych doświadczeń z panem Gibałą - obiekcje do jego kandydatury, ale decyzja wyborców Krakowa jest dla mnie święta - przekazał Donald Tusk.
- Oczywiście będziemy współpracowali z Krakowem. Ja nie zmienię opinii na temat pana Gibały, bo swoje wiem - przekonywał premier.
Premier w pewnym momencie odniósł się odniósł się również do komentarzy polityków Prawa i Sprawiedliwości oraz Konfederacji, krytycznie oceniając wyniki tych ugrupowań w krakowskich wyborach.
- Bardzo bawią mnie uwagi ze strony PiS i Konfederacji, partii prawicowych, które poniosły historyczną klęskę. Konfederacja nawet nie zdołała zebrać podpisów. Kandydat z PiS-u nie był w stanie wejść do drugiej tury - zauważył premier. Wymowne słowa ws. metra w Krakowie
Tusk zadeklarował, że projekt powinien zostać zrealizowany, ale jednocześnie zwrócił uwagę na kwestię gruntów przeznaczonych pod inwestycję.
- Ta idea metra musi się zrealizować (...) Będziemy uważnie patrzyli, co się dzieje z gruntami pod te metro, bo to też jest zawsze ciekawe pytanie. To była taka złośliwość z mojej strony - zakończył.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.