Szalał na drodze i zaatakował świadków. Kierowca Porsche sam zgłosił się na przesłuchanie
Michał K. w towarzystwie obrońcy stawił się w Prokuraturze Rejonowej Warszawa-Mokotów. Usłyszał tam kilka zarzutów, w tym spowodowania "lekkich obrażeń ciała".
"Michał K. złożył krótkie wyjaśnienia, wyrażając skruchę w związku z zaistniałym zdarzeniem" - czytamy.
Kierowca Porsche złożył zeznania. Twierdził, że chciał zgłosić się na policję
Mężczyzna w trakcie przesłuchania stwierdził, że początkowo chciał zgłosić się na policję, jednak zmienił plany "w związku z zainteresowaniem medialnym wokół sprawy oraz pojawiającymi się skrajnie nieprzychylnymi wypowiedziami pod jego adresem".
Kierowcy Porsche zarzuca się, że z błahego powodu naruszył nietykalność cielesną mężczyzny.
"Kilkanaście razy uderzył go ręką oraz nogą w klatkę piersiową w wyniku czego pokrzywdzony upadł na jezdnię, a ponadto odjeżdżając z miejsca zdarzenia samochodem osobowym marki Porsche Cayenne uderzył zderzakiem w nogi pokrzywdzonego na wysokości kolan" - przekazała prokuratura.
ZOBACZ: Szaleńcza jazda kierowcy porsche. 227 km/h na liczniku
Drugi zarzut dotyczy spowodowania "lekkich obrażeń ciała" pokrzywdzonej poprzez co najmniej dwukrotne uderzenie pięścią i otwartą dłonią w głowę, a także uderzenie jej łokciem. Kiedy kobieta upadła na jezdnię, K. miał ją również kopnąć.
Michał K. nie trafi do aresztu tymczasowego, ale zostały na niego nałożone środki zapobiegawcze w postaci dozoru policyjnego, zakazu kontaktowania się z pokrzywdzonymi i zbliżania się do nich, zakazu opuszczania kraju oraz poręczenia majątkowego w wysokości 20 tys. zł.
Awantura na drodze w Warszawie. Niebezpieczna jazda zakończona szarpaniną
Przypomnijmy, że 15 października kierowca luksusowego auta poruszał się zygzakiem, czym stwarzał zagrożenie dla innych uczestników ruchu. Na niebezpieczną jazdę mężczyzny zwróciło uwagę starsze małżeństwo poruszające się Toyotą. Seniorzy obawiali się, że Michał K. może być pod wpływem alkoholu. Mężczyzna odpowiedział agresją.
ZOBACZ: "Ledwo ją prowadzili". Pijana kobieta wjechała Porsche do apteki
W sieci pojawiło się nagranie ukazujące atak. Widać na nim, jak kierowca Porsche wielokrotnie uderza w twarz i kopie 66-latkę. Napadł również na mężczyznę, który stanął w obronie zaatakowanej pary. Następnie wsiadł do samochodu i odjechał.
Internauci szybko namierzyli pojazd, którym poruszał się napastnik. Porsche zostało znalezione porzucone na jednym z krytych parkingów. Funkcjonariusze policji aż do 2 listopada nie potrafili namierzyć mężczyzny.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.