ESPNJalen Hurts' blood clot diagnosis explained: What it means for the QBPunchFasoranti stood for justice, true federalism — Tunji-OjoThe Jerusalem PostIDF was not planning to strike Iran on Oct. 10 despite reports of attack blocked by TrumpDaily MaverickINTERVIEW: New EU envoy red-flags rigid BEE, SA’s Ukraine ‘double standard’, but hails ‘deeper’ tiesBollywood HungamaSaif Ali Khan begins shooting for Ritesh Batra’s period drama in Mumbai; details of new collaboration remain under wrapsUN NewsWHO supports Nigeria after first Ebola case confirmedInquirerIligan eyes modern waste facility to reduce landfill wasteZDF heuteAktuelle Pressemitteilungen des ZDFCollider38 Years Later, This 'Star Trek: The Next Generation' Episode Marked the End of an EraRMF24Przełom w sprawie wojskowego Schengen. Zielone światło dla zasady pięciu dniTagesschauHäuser sollen besser gegen Naturgefahren versichert werdenFrance 24Macron says world leaders have made 'stupid' comments on France riots based on fake AI videos
The Daily Newsstand · Free, Always
Wednesday, October 21, 2026

Tusk zareagował na ruch władz Lwowa. "Samobójcza taktyka"

Translate

Premier podczas briefingu prasowego przed wylotem do Delhi odniósł się do głośnej decyzji Lwowskiej Rady Obwodowej, która ogłosiła rok 2027 rokiem Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA), jej dowódcy Romana Szuchewycza oraz działacza Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) Ołeha Olżycza. Organ lwowskich władz jest odpowiednikiem polskiego sejmiku województwa.

Inicjatywa spotkała się z krytyką ze strony polskich władz, wcześniej zareagował na nią m.in. szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, uznając ją za nieakceptowalną. 

Tusk reaguje na decyzję ws. UPA. "Rosjanie zacierają ręce"

- Jako premier polskiego rządu nie mam zamiaru komentować, ani analizować zachowań radnych obwodu takiego czy innego w Ukrainie. To jest niemądre. To szkodzi Ukrainie. Dla nas to jest oczywiście zawsze bardzo irytujące i w Polsce nie rozumiemy tego typu działań, tym bardziej, że one są przede wszystkim wbrew interesom Ukrainy - powiedział premier. 

Zapewnił także, że podczas rozmów z Wołodymyrem Zełenskim uprzedzał go, że każdy tego typu gest "bardzo utrudnia przyjaciołom Ukrainy i zwolennikom najbliższej tej bliższej współpracy pracę".

ZOBACZ: Burza po decyzji władz Lwowa. Upamiętnią UPA i Szuchewycza

- W takich sytuacjach zawsze Rosjanie zacierają ręce. I tu zwracam się do wszystkich i naszych partnerów, tych, którzy rozumieją, jak ważne są takie dobre relacje i sojusznicza współpraca między Polską i Ukrainą tam w Kijowie. To jest wasza odpowiedzialność, aby tego typu rzeczy nie miały miejsca. Tego typu demonstracje szkodzą wyłącznie Ukrainie i bardzo pomagają tym wszystkim, którzy źle życzą Ukrainie - dodał.

"Samobójcza taktyka". Premier przypomniał poprzedni kryzys w relacjach

Według szefa polskiego rządu, takie decyzje dają też pretekst przeciwnikom wejścia Ukrainy do Unii Europejskiej.

- Powiedzieć, że kompletnie nie rozumiem takiej samobójczej taktyki to nic nie powiedzieć - zaznaczył.

Przypomniał też o rozmowach z prezydentem Zełenskim po kryzysie w relacjach polsko-ukraińskich, który wybuchł po nadaniu jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imienia "Bohaterów UPA". 

- Tego typu działania powodują, że taka praca idzie na marne. Jeszcze raz powtórzę, to nie jest problem dla nas, to jest problem dla Ukrainy - podsumował.

Burza po decyzji Lwowskiej Rady Obwodowej. Wiceszef MSZ o obietnicy ze strony Ukrainy

Wcześniej wiceszef MSZ Marcin Bosacki poinformował w rozmowie z Polsat News, że strona polska ma zapewnienie od współpracowników prezydenta Ukrainy, że decyzja Lwowskiej Rady Obwodowej nie wejdzie w życie. Podkreślił, że po interwencji Polski, uchwała w tej sprawie zniknęła ze strony internetowej Rady.

- Uchwały teraz na tej stronie nie ma, więc to jest obiecujące. (...) Trzymamy za słowo władze ukraińskie i liczymy na spełnienie tych obietnic - przekazał Bosacki. 

ZOBACZ: Przełom w negocjacjach? "Ukraina przedstawiła nowe pomysły"

Europoseł Waldemar Buda z Rozwoju Plus wyraził w środowym "Graffiti" obawę przed realizacją scenariusza, w którym "polityka (stawiania - red.) na piedestale UPA, została przeniesiona z władz centralnych na samorządowe Ukrainy".

- I Zeleński powie, to nie ja, to władze samorządowe, że nie ma na nie wpływu - tłumaczył.

Buda wyraził obawę, że to "celowe działanie ze strony Ukrainy i dokładnie o tym prezydent Ukrainy wiedział". - Myślę, że przy jakiejś akceptacji jego to się odbyło, bo nie wierzę, że nagle Rada Lwowska podjęła tego typu decyzję bez konsultacji albo bez świadomości, jakie to będzie miało konsekwencje - przekazał.

Mówił też, że istnieje możliwość wpływanpapia na władze w Kijowie. - Utrzymywanie Ukrainy w walce, to znaczy nie odbieranie im tlenu w walce, powinno być rewidowane ze strony Polski. I w każdym aspekcie, jeżeli mamy jakieś tematy, które Ukraińcy chcą załatwić, powinny być ograniczane, blokowane - przekazał.

Lwów ogłasza ws. UPA i Szuchewycza. IPN reaguje

"Jest to nasza historia, nasi bohaterowie i powinniśmy w należny sposób uszanować ich pamięć" - mówił podczas posiedzenia szef komisji kultury, deputowany Rady Swiatosław Szeremeta.

ZOBACZ: Ukraiński deputowany o działaniach prezydenta USA. "Trump pomaga Putinowi"


We wpisie na platformie X Instytut Pamięci Narodowej nazwał Szuchewycza "architektem" zbrodni i podkreślił, że zapisał on czarną kartę historii. Przypomniał, że był współtwórcą działających u boku Niemców jednostek (batalionu Nachtigall) i z tego powodu należał do osób odpowiedzialnych za zbrodnie dokonane "na Polakach, Żydach, Białorusinach, Ukraińcach, Rosjanach i przedstawicielach innych narodowości na Białorusi, Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej".

W ocenie IPN decyzja Lwowskiej Rady Obwodowej "wpisuje się w długotrwały proces budowy oficjalnego kultu Szuchewycza i innych zwolenników ukraińskiego radykalnego nacjonalizmu". IPN przypomniał słowa rozkazu wydanego przez Szuchewycza do podległych mu dowódców: "W pień wycinać. Czysto polskie wsie palić, wsie mieszane - tylko polską ludność niszczyć".

View the original on Polsat News →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.