Bohaterska postawa policjantów. Prezydent zamierza ich odznaczyć
- W dniu wczorajszym, w późnych godzinach wieczornych, pan premier Donald Tusk i pan minister Marcin Kierwiński rozmawiali z panem ministrem Grodeckim, szefem BBN o odznaczeniach państwowych dla tych, którzy są w sposób szczególny, wykazali się tu szczególnym bohaterstwem - powiedział w niedzielę wojewoda małopolski Krzysztof Klęczar.
Dodał, że Małopolski Urząd Wojewódzki pośredniczy w przygotowaniu wniosków o odznaczenie tych osób. - Współpracując z Komendą Wojewódzką Policji, takie wnioski w tym momencie są opracowywane - dodał.
O dwóch ciężko rannych policjantach - starszych posterunkowych Jakubie Kuliku i Arturze Morańskim - pisał jeszcze w sobotę wieczorem premier Donald Tusk, podkreślając na portalu X, że "uratowali prawdopodobnie wiele ludzkich istnień, nie zważając na ryzyko utraty życia".
Bohaterska postawa podczas ataku w Krakowie. Szef BBN podziękował policjantom
Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Bartosz Grodecki w nocy z soboty na niedzielę podziękował funkcjonariuszom policji, którzy zatrzymali zamachowca w Krakowie.
"Podczas posiedzenia sztabu kryzysowego zapoznaliśmy się z dotychczasowymi ustaleniami i działaniami służb. Niemniej najważniejsza konkluzja dotyczy postawy ludzi na miejscu zdarzenia. Policjanci wykazali się wyjątkową odwagą, powstrzymując napastnika, a świadkowie ruszyli z pomocą poszkodowanym" - napisał na X szef BBN.
ZOBACZ: Lekarze natychmiast ruszyli na pomoc w Krakowie. "Znaleźliśmy się w oku cyklonu"
Rannym policjantom złożył życzenia szybkiego powrotu do zdrowia. "Zapewnienie im i ich rodzinom wszelkiej potrzebnej pomocy jest obowiązkiem państwa. Dziękuję również strażakom, ratownikom medycznym, lekarzom, pielęgniarkom i świadkom, którzy udzielali pomocy poszkodowanym. Najważniejsze pozostają teraz wsparcie dla rodzin ofiar, pomoc rannym i pełne wyjaśnienie okoliczności tragedii" - zaznaczył Grodecki.
Policja: Podjęli interwencję, narażając własne życie
W niedzielę poinformowano, że obaj policjanci wybudzili się ze śpiączki. Policja podała, że w sobotnią akcję w sumie do działań zadysponowanych zostało 30 policyjnych załóg, 24 zastępy PSP i 62 strażaków ratowników.
ZOBACZ: W Krakowie interweniowało ponad 1000 policjantów. "Nie kalkulowali ryzyka"
"W obliczu realnego zagrożenia funkcjonariusze ruszyli do działania. Nie kalkulowali ryzyka. Podjęli interwencję, narażając własne życie, by powstrzymać napastnika i chronić innych. Dwóch z nich zostało rannych" - przypomniała w niedzielę formacja.
Kraków. Zamach 24-latka. Wymiana ognia z policjantami
W sobotę po godz. 15 zamaskowany 24-latek wjechał samochodem na Rynek Główny w Krakowie i otworzył ogień do przechodniów. Następnie uciekał przed policją. Na skrzyżowaniu z ul. Dietla zderzył się z innym samochodem, po czym wysiadł z pojazdu i strzelał do funkcjonariuszy.
Policjanci odpowiedzieli ogniem, postrzelili napastnika i go obezwładnili. Mężczyzna został przewieziony do jednego z krakowskich szpitali. Według informacji przekazanych przez komendanta głównego policji gen. insp. Marka Boronia do wymiany ognia doszło po trzech minutach od zgłoszenia.
W wyniku strzelaniny zginęło sześć osób, a 16 zostało rannych, wliczając zamachowca. Wśród poszkodowanych są dwaj policjanci. Jeden z funkcjonariuszy odniósł trzy rany postrzałowe, a jego stan określono jako bardzo ciężki.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.