To miasto nad Bałtykiem podnosi opłatę uzdrowiskową do maksymalnej stawki. Sprawdź, ile zapłacisz

Opracowanie: Renata Gaweł Publikacja: Dzisiaj, 26 sierpnia (11:58)
Od 1 stycznia 2027 roku w Kołobrzegu wzrosną opłaty uzdrowiskowe i podatki od nieruchomości. Decyzję podjęli radni miasta, przyjmując maksymalne stawki przewidziane przez Ministerstwo Finansów. Zmiany mają przynieść miastu dodatkowe miliony złotych, ale budzą kontrowersje wśród części radnych i przedsiębiorców.
Kołobrzeg podnosi opłatę uzdrowiskową do maksymalnej stawki /Shutterstock
Maksymalna opłata uzdrowiskowa już od stycznia
Podczas środowej sesji Rady Miasta Kołobrzeg radni zdecydowali o podniesieniu opłaty uzdrowiskowej do maksymalnej stawki 6,86 zł za dobę.
Nowa kwota będzie obowiązywać od 1 stycznia 2027 roku i dotyczyć wszystkich osób fizycznych przebywających w Kołobrzegu dłużej niż jeden dzień w celach zdrowotnych, turystycznych, wypoczynkowych lub szkoleniowych.
To wzrost o 0,19 zł w stosunku do obecnej stawki.
Miasto, będące największym uzdrowiskiem w Polsce, liczy na wzrost wpływów do budżetu. Szacuje się, że po podwyżce opłaty uzdrowiskowej do miejskiej kasy wpłynie o 1,5 mln zł więcej niż w tym roku, co oznacza łącznie 32 mln zł.
Wyższe podatki od nieruchomości i opłaty targowe
To nie koniec zmian. Radni przyjęli również uchwałę o podwyższeniu podatku od nieruchomości o 2,7 proc., zgodnie ze wskaźnikiem inflacji. Nowe, maksymalne stawki będą obowiązywać od początku 2027 roku. Miasto prognozuje, że wpływy z tego tytułu wzrosną o 2 mln zł i wyniosą łącznie 61 mln zł.
Podobny wzrost – o 2,7 proc. – dotyczy także dziennej opłaty targowej w strefie nadmorskiej.
Kontrowersje i głosy sprzeciwu
Podczas sesji nie zabrakło głosów krytyki. Przeciwni podwyżkom byli radni Prawa i Sprawiedliwości, którzy zwracali uwagę na negatywne skutki dla przedsiębiorców.
Bartosz Bieńkowski (PiS) ostrzegał, że „wysokie podatki powodują, że przedsiębiorcy ograniczają zatrudnienie”.
Z kolei Piotr Buda (PiS) podkreślał, że „lista potrzeb nie może determinować do podwyższania podatków do maksimum”.
Nikt z Warszawy nie przesłał nam nakazu wprowadzenia stawek maksymalnych. To jest nasz wybór - dodał.
Zwolennicy podwyżek argumentowali jednak, że są one konieczne dla rozwoju miasta. Ryszard Szufel (KO) przyznał, że „dobro miasta jest ważniejsze”, a niezrzeszona radna Izabela Zielińska zauważyła, że lepiej waloryzować stawki podatkowe regularnie niż podnosić je skokowo co kilka lat.
Na co pójdą dodatkowe pieniądze?
Skarbnik Kołobrzegu Jolanta Włodarek zapewnia, że podatki idą na polepszanie życia mieszkańców, w tym na inwestycje, programy zdrowotne i bezpłatną komunikację miejską.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.