Zwierzęta nie miały wody i jedzenia, leżały w brudnych kojcach. Jest prawomocny wyrok
Pseudohodowla działała na terenie powiatu międzychodzkiego
Źródło wideo: KPP Międzychód
Źródło zdj. gł.: KPP Międzychód
Sądowy finał w sprawie pseudohodowli, która działa w Wielkopolsce na terenie powiatu międzychodzkiego. Na ławie oskarżonych zasiadła właścicielka obiektu. Kobieta odpowiadała za znęcanie się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem.
Sąd skazał właścicielkę na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata. Orzeczono wobec niej również zakaz posiadania wszelkich zwierząt na pięć lat. Sąd nałożył dodatkowo na kobietę grzywnę i przepadek zwierząt.
Wyrok jest już prawomocny.
Kobieta prowadziła hodowlę zwierząt
Źródło zdjęcia: KPP Międzychód
Zwierzęta bez wody i w odchodach
Sprawa wyszła na jaw pod koniec marca 2025 roku. To wtedy policjanci otrzymali zgłoszenie, z którego wynikało, że w obecności psów ras niebezpiecznych przebywają dzieci.
- Na miejscu okazało się, że mieszkanka powiatu międzychodzkiego prowadzi w tym miejscu hodowlę zwierząt. Na terenie posesji przebywało kilkadziesiąt psów i inne zwierzęta takie jak króliki, surykatka, pieski preriowe, agama brodata - poinformowała asp. Justyna Rybczyńska, rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji w Międzychodzie.
Według policjantów, już na pierwszy rzut oka dało się zauważyć, że kobieta nie zapewniła zwierzętom właściwych warunków. A część z nich była rażąca zaniedbana.
- Duża część psów znajdowała się w zewnętrznych kojcach, przez co były narażone na działanie niskich temperatur. Nie miały odpowiedniego schronienia. Psy przebywały we własnych, niesprzątanych odchodach. Zwierzęta nie miały również dostępu do wody, a ich miski były brudne i puste - wyliczała Rybczyńska.
Stwierdzono również, że psy były wychudzone, miały problemy skórne i odparzone łapy.
Decyzja o odebraniu zwierząt
Druga część zwierząt znajdowała się w pomieszczeniu przeznaczonym na tak zwaną hodowlę klatkową.
- W klatkach i transporterach zamknięte były psy, bez wody i pożywienia, na kocach przesączonych moczem. Nie miały możliwości swobodnego poruszania się i zmiany pozycji - przekazała policjantka i dodała: inne zwierzęta takie jak króliki, agama brodata, również nie miały pożywienia, wody i odpowiednich warunków do życia.
W związku z tym, decyzją komendanta straży miejskiej, w trybie interwencyjnym odebrano kobiecie zwierzęta. Powód: pozostawienie zwierząt w dotychczasowych warunkach zagrażało ich życiu i zdrowiu.
Odebrane zwierzęta znalazły schronienie w fundacjach i Miejskiej Spółce Komunalnej.
Gdzie zgłaszać, gdy cierpią zwierzęta?
Policjanci z Międzychodu apelują, by świadkowie podobnych sytuacji reagowali. Przypadki znęcania się nad zwierzętami można zgłaszać nawet mejlowo. Wystarczy wysłać wiadomość na adres: zielonastrefa@po.policja.gov.pl.
- Anonimowe zgłoszenia można również kierować za pośrednictwem Krajowej Mapy Zagrożeń Bezpieczeństwa. Każde takie zgłoszenie musimy zweryfikować w ciągu tygodnia - przypomniała Rybczyńska.
W każdej sytuacji dotyczącej dobrostanu zwierząt lub stosowanie wobec nich przemocy można również korzystać z aplikacji Animal Helper, która działa jak numer "112 dla zwierząt".
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.