Nie będzie przesłuchania Donalda Tuska ws. Naddniestrza

Autor: Tomasz Skory Publikacja: Dzisiaj, 22 września (09:56)
W postępowaniu ws. wydania Marcinowi Romanowskiemu listu żelaznego nie dojdzie do przesłuchania Donalda Tuska ani pytań do ABW i Agencji Wywiadu o informacje na temat miejsca pobytu Romanowskiego. Warszawski sąd oddalił wczoraj wnioski dowodowe obrony w tej sprawie, uznając, że dokładne miejsce pobytu ściganego byłego wiceministra nie ma znaczenia dla sprawy.
Premier Donald Tusk, fot. Paweł Wodzyński /East News
Według sądu dla decyzji o wydaniu listu żelaznego, który pozwoliłby Romanowskiemu na udział w postępowaniu z wolnej stopy, istotny jest przede wszystkim sam fakt przebywania za granicą, a nie dokładne miejsce jego pobytu. Co za tym idzie „ustalanie, czy podejrzany znajduje się na terytorium Naddniestrza, nie jest konieczne”.
Naddniestrze na 99 proc.
O potwierdzenie tej informacji przesłuchaniem Donalda Tuska wnioskował do sądu obrońca Romanowskiego na podstawie słów samego premiera.
Przed posiedzeniem rządu 18 sierpnia Donald Tusk potwierdził informacje, jakie przekazał sądowi w piśmie z prośbą o wydanie listu żelaznego sam Romanowski: Służby innych państw z regionu, z którymi współpracujemy, potwierdziły, że pan Romanowski znajduje się na 99 procent w Naddniestrzu, w Tyraspolu - mówił premier.
Wnioski obrony ws. uchylenia ENA
Na tej właśnie podstawie obrońca poszukiwanego wnioskował o uchylenie ścigania jego klienta Europejskim Nakazem Aresztowania. Naddniestrze tylko formalnie stanowi część Mołdawii, w praktyce to terytorium kontrolowane przez Rosję, i z całą pewnością ENA tam nie jest respektowany.
Mec. Bartosz Lewandowski chciał też, by sąd przesłuchał na tę okoliczność Donalda Tuska oraz zwrócił się do ABW i Agencji Wywiadu o informację o źródłach pochodzenia wiedzy premiera. Sąd jednak odmówił zarówno uznania tych wniosków dowodowych, jak uchylenia ENA Romanowskiego.
Te same wnioski ws. listu żelaznego
Podobne wnioski dowodowe jego obrońca złożył w sprawie listu żelaznego, o którego wydanie Romanowski zwrócił się do sądu listem, wysłanym z Tyraspolu w Naddniestrzu.
Wczorajszą decyzją sąd jednak oddalił wniosek o przesłuchanie premiera i zwracanie się do ABW i Agencji Wywiadu, stwierdzając, że nie ma podstaw do kwestionowania przekazanego sądowi oświadczenia samego podejrzanego, że przebywa on za granicą. Zdaniem sądu to wystarczająca przesłanka do rozważania wniosku o wydanie listu żelaznego osobie, pozostającej poza zasięgiem polskiego wymiaru sprawiedliwości.
Posiedzenie sądu ws. wydania listu żelaznego Marcinowi Romanowskiemu ma się odbyć 30 września.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.