Pożar stacji Starlinków. Sprawę przejmuje Prokuratura Krajowa

Śledztwo w sprawie pożaru w naziemnej bazie łączności satelitarnej Starlink w Woli Krobowskiej na Mazowszu przejmuje dziś Prokuratura Krajowa. Jak ujawniliśmy w Faktach RMF FM, wszystko wskazuje na to, że ta instalacja została podpalona.
Zablokowana droga do stacji (fot. Paweł Wodzyński) /East News
Co do tej pory ustalono?
Śledztwo ma trafić z Grójca do Warszawy m.in. ze względu na wagę tego postępowania. Służby skłaniają się do wersji, że podpalenie mogło być działaniem na zlecenie Rosji. To mazowiecki wydział Prokuratury Krajowej ma największe doświadczenie w tego typu sprawach i specjalizuje się w śledztwach dotyczących dywersji, sabotażu i szpiegostwa.
W czwartek śledczy zabezpieczali ślady w bazie Starlinków. Jak nieoficjalnie dowiedział się reporter RMF FM Krzysztof Zasada, znaleźli tam m.in. butelkę z substancją, która mogła posłużyć do wywołania pożaru. Zabezpieczony został też rejestrator kamer monitoringu, których zapis bedzie teraz szczegółowo badany. Analizowane są też dane lokalizacyjne telefonii komórkowej.
Tajemniczy pożar i polityczne komentarze
Pożar stacji w Woli Krobowskiej na Mazowszu wybuchł w środę wieczorem. Na miejscu pracowały 3 zastępy strażaków. Nikt nie został poszkodowany.
Na terenie stacji bazowej znajduje się kilkanaście białych anten w kształcie kul o średnicy ok. 2 metrów. Teren jest otoczony blaszanym płotem.
Spółka Exatel poinformowała, że świadczy usługi poddzierżawy gruntu na terenie miejscowości Wola Krobowska i dostarcza tam usługę transmisji danych. Nie posiada tam własnej infrastruktury naziemnej ani satelitarnej na tym terenie.
Żadna infrastruktura Exatel w wyniku tych działań nie została zniszczona, a zaistniałe zdarzenie nie miało wpływu na bieżące funkcjonowanie usług i bezpieczeństwo sieci Exatel - przekazała firma.
Kilkaset metrów od uszkodzonej stacji znajduje się wojskowe Centrum Rozpoznania i Wsparcia Walki Radioelektronicznej.
Wszędzie tam, gdzie pojawiają się dziwne podpalenia, powinniśmy bazowo zakładać, że mamy do czynienia z możliwym sabotażem albo dywersją - tak wiceszef resortu obrony Cezary Tomczyk komentował w rozmowie z reporterem RMF FM Michałem Dobrołowiczem informacje o pożarze w Woli Krobowskiej. Musimy budować odporność. Rosja używa metod dość prostych - dokonują podpaleń, aktów sabotażu. Powodują rozedrganie społeczne w całej Europie - dodał.
Resort spraw wewnętrznych zaleca dodatkowe środki ochrony w miejscach o tak dużym znaczeniu jak teren naziemnej stacji bazowej satelitarnej łączności Starlink. Mówił o tym w rozmowie z reporterem RMF FM Michałem Dobrołowiczem wiceszef tego resortu Wiesław Leśniakiewicz.
Trzeba myśleć o ochronie fizycznej. Musi być firma ochroniarska, jeśli to jest taka infrastruktura, która decyduje o komunikacji - wyjaśniał.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.