Breivik wyjdzie na wolność? Sąd po raz kolejny rozpatrzy wniosek

Czy Anders Breivik, odpowiedzialny za najbardziej tragiczne wydarzenia we współczesnej Norwegii, powinien mieć szansę wyjścia na wolność? - to pytanie będzie rozstrzygał norweski sąd na podstawie najnowszej ekspertyzy psychologicznej. Już po raz trzeci powołani biegli mają ocenić, czy skazany nadal stanowi zagrożenie dla społeczeństwa.
Anders Breivik (fot. Solum, Stian Lysberg) /AFP/East News
Zamachy, które zmieniły Norwegię
22 lipca 2011 roku Anders Breivik wywołał eksplozję w rządowej dzielnicy Oslo, zabijając osiem osób. Następnie udał się na wyspę Utoya, gdzie podczas letniego obozu młodzieżówki Partii Pracy zginęło z jego rąk aż 69 osób. Łączny bilans to 77 ofiar śmiertelnych i ponad 300 rannych – te wydarzenia wstrząsnęły nie tylko Norwegią, ale i całym światem.
W 2012 roku sąd skazał Breivika na maksymalnie 21 lat forvaringu – szczególnej norweskiej kary więzienia z minimalnym okresem 10 lat. Po jej upływie więzień może starać się o wcześniejsze zwolnienie, jednak to on musi udowodnić, że nie jest już zagrożeniem.
Kolejne wnioski, kolejne ekspertyzy
Breivik złożył pierwszy wniosek o warunkowe zwolnienie w 2020 r., a drugi trzy lata później. Oba zostały odrzucone po analizie opinii psychologów. Aktualnie, po trzecim wniosku, sąd dopuścił ponowne badanie jego stanu psychicznego przez tych samych biegłych, którzy wcześniej wskazali wysokie ryzyko powtórzenia przemocy. Proces w sprawie tego wniosku ruszy najwcześniej z początkiem 2027 roku.
Sam Breivik wielokrotnie pozywał Norwegię, zarzucając jej nieludzkie traktowanie, izolację i ograniczenie kontaktów z otoczeniem. Przegrał jednak zarówno w norweskich sądach, jak i przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka.
Maksymalny wyrok, ale niekoniecznie wyjście na wolność
W 2032 roku upłynie zasądzony Breivikowi 21-letni wyrok. Na tym jednak sprawa się nie kończy. Otrzymana przez niego kara forvaring przewiduje, że po odbyciu podstawowego okresu skazania może być dalej przedłużana co pięć lat, o ile sąd uzna, że skazany nadal stanowi poważne zagrożenie dla społeczeństwa.
Aby Breivik pozostał w izolacji, prokurator będzie musiał przekonać sąd o realnym zagrożeniu – wyjaśnia Kristian Mjaaland, prorektor norweskiej szkoły służby więziennej KRUS. Jednak nawet samo istnienie takiej możliwości nie przesądza, że do zwolnienia naprawdę dojdzie. Ekspert podkreśla, że przy obecnej wiedzy na temat postawy Breivika, jego wyjście na wolność jest bardzo mało prawdopodobne.
Możliwe przedłużenia kary – norweski system pod lupą
Norwegia już od 1905 roku nie stosuje kary śmierci. Dziś najwyższy wymiar kary to maksymalnie 30 lat forvaring, choć przepisy zaostrzono dopiero po zamachach Breivika – na niego nie miały już one wpływu. Przed dramatycznymi wydarzeniami sprzed 15 lat Norwegowie nie byli przygotowani na taką zbrodnię.
Nikt nie był gotowy na zbrodnię Breivika, nasz system karny i penitencjarny również – podsumowuje Mjaaland.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.