Wołodymyr Zełenski miał odrzucić warunki pokoju w 2023 r. Ukraiński deputowany zdradza szczegóły
Kluczowym elementem przedstawionej oferty było zamrożenie konfliktu na ówczesnej linii frontu. Oznaczałoby to, że Rosja zachowałaby kontrolę nad zajętymi już terenami Ukrainy.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Kijów miał zrezygnować z prób ich odbicia przy użyciu siły i zaakceptować istniejący stan rzeczy. W zamian działania wojenne zostałyby zakończone, a obie strony przystąpiłyby do realizacji porozumienia pokojowego.
Dodaj Onet Wiadomości do preferowanych źródeł w Google
Nasze materiały będą się częściej pojawiać w Twoich wynikach wyszukiwania
Gonczarenko w swoim wpisie wprost wymienia ówczesne warunki pokoju:
- Rosja wycofuje swoje wojska z większości czterech obwodów, które właśnie ogłosiła "zaanektowanymi"
- Nowa linia demarkacyjna biegnie mniej więcej wzdłuż linii z 24 lutego 2022 r.: Krym i ta część Donbasu, którą Rosja kontrolowała przed pełnoskalową inwazją
- Ukraina uznaje rosyjską kontrolę nad Krymem
- Ukraina zapewnia Rosji nieutrudniony korytarz lądowy do Krymu
- Reżim zawieszenia broni jest gwarantowany przez kraje NATO, które zapewniają ochronę Ukrainie
- Rosja rozpoczyna negocjacje z USA w sprawie własnych gwarancji bezpieczeństwa — czytamy w jego wpisie na platformie X.
Według Gonczarenki Rosja była gotowa pozostawić Ukrainie m.in. Zaporoską Elektrownię Jądrową, przeznaczyć 300 mld dol. zamrożonych aktywów na odbudowę całego kraju oraz uznać finansowanie lądowego połączenia z Krymem. Ukraina nie musiała uznawać Krymu za część Rosji, lecz jedynie zaakceptować faktyczną rosyjską kontrolę nad półwyspem i zobowiązać się do niepodejmowania prób jego odzyskania drogą wojskową. Rosjanie mieli także rozważać rezygnację z Melitopola, zachowując jednak Tokmak.
Dla władz w Kijowie taki układ oznaczał jednak bardzo daleko idące ustępstwa terytorialne. Zełenski miał uznać, że propozycja nie gwarantuje sprawiedliwego pokoju i w praktyce nagradza rosyjską agresję. Ukraińskie kierownictwo obawiało się również, że zawieszenie broni mogłoby dać Moskwie czas na odbudowę potencjału wojskowego i przygotowanie kolejnych działań zbrojnych.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.