Nożownik w Szamotułach. Nowe informacje po ataku w salonie fryzjerskim

34-letni nożownik z wielkopolskich Szamotuł, który w czwartek został postrzelony przez policjantów, w czasie ataku był pod wpływem czterech różnych substancji psychoaktywnych - informuje reporter RMF FM Beniamin Kubiak-Piłat. Podczas interwencji ranna została też postronna osoba.
Policjanci ranili nożownika w Szamotułach, zdj. ilustracyjne /Shutterstock
Stan 34-letniego napastnika określany jest jako stabilny, ale na razie nie pozwala na przesłuchanie go. Mężczyzna nie przeszedł nawet operacji - poinformował rzecznik wielkopolskiej policji.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że w czwartek mężczyzna zachowywał agresywnie w jednym z salonów fryzjerskich w wielkopolskich Szamotułach.
Kiedy na miejsce dojechali policjanci, 34-latek ruszył na nich z nożem.
Funkcjonariusze kilkukrotnie użyli taserów do obezwładnienia napastnika, ale okazało się to nieskuteczne, więc oddali w kierunku sprawcy strzały ze służbowej broni.
Podczas akcji ranny w nogę został też postronny świadek, który w czwartek wieczorem opuścił szpital.
Po zapoznaniu się z ustaleniami oficerów wydziału kontroli policja nie widzi nieprawidłowości w działaniach funkcjonariuszy.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.