Burza po nagraniu Tuska o cenach paliw. Lawina komentarzy
Donald Tusk opublikował w sieci nagranie wideo poświęcone cenom paliw w Polsce. Premier zasugerował w nim, że obóz prezydencki celowo blokuje rozwiązania mogące obniżyć koszty dla obywateli. Publikacja wywołała ożywioną dyskusję i lawinę komentarzy polityków oraz publicystów.
Źródło zdjęć: © x.com
Najważniejsze informacje
- Szef rządu opublikował w internecie nagranie, w którym odnosi się do wysokich cen paliw w Polsce.
- Wypowiedź premiera spotkała się z błyskawiczną reakcją opozycji, zarzucającej mu unikanie odpowiedzialności.
- W sieci rozgorzała dyskusja, w której głos zabrali również dziennikarze oceniający polityczny wymiar całego sporu.
W opublikowanym nagraniu Donald Tusk kolejny raz zaapelował do prezydenta o podpis pod ustawą wprowadzającą podatek od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych. Wtedy będzie mógł wrócić pakiet CPN. – Do tego jest potrzebna ta ustawa. I wtedy będziemy mogli wprowadzić znowu, tak jak kilka miesięcy temu, te ceny regulowane – stwierdził szef rządu w nagraniu na platformie X.
Głos zabrało wielu polityków opozycji. Waldemar Buda z PiS ocenił, że odpowiedzialność za sytuację rynkową ponosi obecny gabinet. "Rząd odpowiada za cenę paliwa, jaką płacą obywatele. To on ma obowiązek dogadać się z prezydentem i opozycją, żeby ludziom pomóc" – napisał polityk. Dodał, że jeśli premier tego nie potrafi, oznacza to jego nieskuteczność.
Były prezes Orlenu Daniel Obajtek przypomniał obietnice szefa rządu dotyczące paliwa po 5,19 zł za litr mimo wysokich cen ropy. Zaproponował też alternatywne rozwiązanie. "Dziś – zamiast niesłusznie zrzucać winę na Pana Prezydenta – może Pan zrobić dokładnie to samo, co zrobił Pan na początku 2024 r. Ustawą wziąć z Orlenu środki na zamrożenie cen paliw" – stwierdził we wpisie, dodając, że piłka jest teraz po stronie rządu.
Doradca Karola Nawrockiego – Błażej Poboży – powiązał publikację nagrania przez Tuska z niezadowoleniem społecznym. "Wyborcze kłamstwo o 5,19 i gniew Polaków muszą mocno uwierać, skoro premier sięga po taki format. Ale nie dajcie się ponownie oszukać!" – zaapelował.
Według niego rządzący mają możliwość obniżenia cen, korzystając z ustawy prezydenta, która czeka na rozpatrzenie w Sejmie.
Do samej formy komunikacji premiera odniósł się też Radosław Fogiel. "Okłamywanie Polaków w mediach nie wystarczy, więc sobie własne studio zbudował" – napisał uszczypliwie.
Oceny publicystów i głosy poparcia
Zupełnie inaczej materiał odebrano w środowiskach sprzyjających władzy. Zbigniew Konwiński z KO ocenił nagranie szefa rządu bardzo pozytywnie. "Kilka słów prawdy o cenach paliw. Mocne! Zwłaszcza dla Nawrockiego" – napisał.
Do nagrania odnieśli się również dziennikarze i analitycy. Jacek Nizinkiewicz zwrócił uwagę na polityczny rezonans, jaki wywołała publikacja. "Widząc po reakcjach i zasięgach, Donald Tusk skutecznie przejechał prętem po kratach" – skomentował.
Z kolei Jakub Wiech zasugerował możliwe wyjście z prawnego impasu. "No w tej sytuacji chyba jednym sensownym wyjściem dla pana prezydenta będzie podpisanie ustawy i skierowanie jej do TK w trybie kontroli następczej" – stwierdził we wpisie.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.