Braun usłyszał kolejne zarzuty. Za wypowiedzi o Auschwitz
Braun o Auschwitz, komorach gazowych i fejku. "Z pełną świadomością wykorzystuje kłamstwo"
Źródło zdj. gł.: PAP/Łukasz Gągulski
Przesłuchanie Grzegorza Brauna w krakowskim oddziale Instytutu Pamięci Narodowej rozpoczęło się we wtorek około godziny 11. W jego trakcie lider Konfederacji Korony Polskiej i europoseł usłyszał zarzut publicznego i wbrew faktom zaprzeczania zbrodniom nazistowskim. Polityk nie przyznał się do winy, nie negując samych wypowiedzi na ten temat.
Jak mówił nam wcześniej Rafał Kościański, rzecznik prasowy IPN, Braun został wezwany w charakterze podejrzanego - w trybie artykułu 313 Kodeksu postępowania karnego.
Grzegorz Braun przed krakowskim oddziałem IPN
Źródło zdjęcia: PAP/Łukasz Gągulski
Do trzech lat więzienia. Adwokat Brauna komentuje
Przed godziną 11 przy wejściu do gmachu IPN politycy skrajnej prawicy zorganizowali pikietę w obronie Grzegorza Brauna. Odśpiewali hymn Polski, a także dwie modlitwy: "Pod Twą obronę" i hymn poranny "Kiedy ranne wstają zorze". Europoseł skorzystał z okazji, by przypomnieć o kandydacie Konfederacji Korony Polskiej na prezydenta Krakowa w przedterminowych wyborach.
Pikieta w obronie Grzegorza Brauna w Krakowie
Źródło zdjęcia: PAP/Łukasz Gągulski
Adwokat Brauna, były poseł Kukiz'15 związany z partiami Janusza Korwin-Mikkego, Jacek Wilk, poinformował dziennikarzy, że Braun został wezwany w charakterze podejrzanego o przestępstwo z artykułu 55 ustawy o IPN.
Przepis ten mówi o "publicznym i wbrew faktom zaprzeczaniu zbrodniom" m.in. nazistowskim i komunistycznym. Grozi za to do trzech lat więzienia.
Grzegorz Braun przed krakowskim oddziałem IPN
Źródło zdjęcia: PAP/Łukasz Gągulski
- Pan poseł staje pod zarzutami zaprzeczania tymże zbrodniom. Tymczasem nie istnieje żadna wypowiedź pana posła, w której by tym zbrodniom zaprzeczał. Oczywiście wiemy, jaki jest kontekst. Chodzi o tę dyskusję na temat komory gazowej w Oświęcimiu, natomiast to jest od początku do końca dyskusja, spór naukowy o fakty, o metodologię, o badania. A zatem sami jesteśmy tak naprawdę ciekawi uzasadnienia - powiedział we wtorek przed krakowskim oddziałem IPN adwokat Brauna Jacek Wilk.
Grzegorz Braun zanegował nazistowskie zbrodnie w tym obozie zagłady podczas wywiadu w Radiu Wnet z lipca 2025 roku. - Auschwitz z komorami gazowymi to niestety fejk - powiedział w lipcu ubiegłego roku europoseł. I dodał: kto o tym mówi, ten zostanie oskarżony o straszne rzeczy, odsądzony od czci i wiary.
W reakcji na tę wypowiedź prowadzący przerwał rozmowę, a sprawą zajęła się później prokuratura. Zawiadomienie w tej sprawie składała wówczas posłanka Lewicy Anna Maria Żukowska, która informowała, że chodzi o podejrzenie popełnienia przestępstwa z art. 55 Ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu.
Grzegorz Braun przed oddziałem IPN w Krakowie
Źródło zdjęcia: TVN24
14 lipca ubiegłego rou prokurator Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Krakowie wszczął śledztwo w tej sprawie. Jak wówczas informowano, rozpoczęto je po zawiadomieniu posłanki Lewicy, ale też dyrektora Muzeum Auschwitz-Birkenau dr. Piotra Cywińskiego oraz prezesa Fundacji Basta Bartosza Staszewskiego, a także po analizie materiałów z Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście - Północ w Warszawie.
Dyrektor Cywiński komentował w 2025 roku, że "skandaliczna i zakłamana wypowiedź europosła Grzegorza Brauna, w których zaprzecza on istnieniu komór gazowych w obozie Auschwitz, to nie tylko akt negacjonizmu - przestępstwa ściganego w świetle polskiego prawa". "To także akt znieważenia pamięci ofiar niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady oraz wyraz pogardy dla ocalałych i ich rodzin" - podkreślił.
Innym razem - również w lipcu 2025 roku - Grzegorz Braun w podcaście "Jan Pospieszalski Rozmawia" był pytany, czy jego zdaniem w KL Auschwitz-Birkenau nie było komór gazowych.
- Stwierdzam, że hipoteza ich istnienia w tym i w szeregu innych miejsc jest hipotezą wątłą, nieopartą na faktach zweryfikowanych zgodnie ze standardami warsztatu historyczno-naukowego. I dla mnie osobiście ta hipoteza z biegiem lat jest coraz mniej przekonująca - powiedział.
Zarzuty dla Grzegorza Brauna
To kolejne z szeregu postępowań, które toczą się przeciwko Grzegorzowi Braunowi. Kilka dni temu prokurator krajowy Dariusz Korneluk przekazał, że europoseł związany dawniej z Konfederacją usłyszał zarzuty dotyczące kradzieży flagi ukraińskiej, kradzieży flagi Unii Europejskiej, zniszczenia wystawy poświęconej LGBTQ+ w Sejmie, a także pomówienia Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN w Warszawie.
Wcześniej, w lipcu 2025 roku, Grzegorz Braun usłyszał aż siedem zarzutów. Chodziło o:
- naruszenie nietykalności cielesnej i znieważenie lekarza;
- uszkodzenie instalacji bożonarodzeniowej;
- uszkodzenie wyposażenia Niemieckiego Instytutu Historycznego;
- publiczne znieważenie przedmiotu czci religijnej (zgaszenie świec w świeczniku Chanukija);
- naruszenie nietykalności cielesnej osoby pokrzywdzonej poprzez skierowanie strumienia gaśnicy z substancją proszkową.
Na tym lista przestępstw, które mógł popełnić Grzegorz Braun, się nie kończy. W ostatnich miesiącach prokuratura wróciła do sprawy ściągnięcia przez Brauna i jego sympatyków flagi Ukrainy z Kopca Kościuszki w 2024 roku, a także uszkodzenia masztu. Krakowscy śledczy prowadzą przesłuchania m.in. członków partii europosła, Konfederacji Korony Polskiej.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.