Kluczowa przeprawa w płomieniach. Rosja zadaje ciosy w Kijowie

Most Północny w Kijowie został trafiony podczas rosyjskiego ataku, co potwierdzają nagrania w mediach społecznościowych.
Poprzedniego dnia celem nalotu była inna kijowska przeprawa – Most Południowy.
Anton Heraszczenko określa ataki na mosty w Kijowie jako "nowy etap wojny".
Skutkiem nalotów na mosty był natychmiastowy paraliż transportu miejskiego, w tym wstrzymanie ruchu metra i transportu na powierzchni.
"Uderzenie na Moście Północnym. Służby ratunkowe zmierzają na miejsce zdarzenia" - napisał na Telegramie mer Kijowa Witalij Kliczko.
Do ataku doszło w sobotę wczesnym rankiem lokalnego czasu. Włodarz ukraińskiej stolicy dotychczas nie podał, czy ktoś jest poszkodowany.
Most Północny łączy dzielnice Kijowa zlokalizowane po obu stronach rzeki Dniepr.
Nagrania w mediach społecznościowych pokazują moment uderzenia. Tuż po świcie na Moście Północnym rozległ się huk. Zaraz potem pojawił się ogień i chmura ciemnego dymu.
"To drugi most zaatakowany przez Rosję w stolicy" - zauważył Anton Heraszczenko, były doradca w ukraińskich rządach, obecnie baczny obserwator i sprawozdawca wydarzeń na froncie.
Ukraina - Rosja. Nowy etap wojny, Moskwa wzięła na cel mosty
Dwukrotnie w czwartek oraz raz w piątek celem rosyjskich nalotów była inna przeprawa w Kijowie - Most Południowy.
Według wstępnych informacji uderzenie drona uszkodziło podporę mostu, nawierzchnię i ochronną betonową barierę. Przejazd został zamknięty na czas przeprowadzenia oceny stanu technicznego.
Anton Heraszczenko, komentując ostatnie ataki na mosty w Kijowie, zauważył, że wojna weszła w "nowy etap". "Samodzielnie odrzutowe drony raczej nie zburzą całego mostu, ale dzięki regularnym atakom mogą uszkodzić podpory i zablokować ruch" - przyznał.
Jak tłumaczył, skutki nalotów na mosty były odczuwalne "natychmiast". Sparaliżowany został transport miejski w Kijowie - wstrzymano ruch metra i transport na powierzchni.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.