Duchowny wrócił do aresztu. Sąd zmienił decyzję w sprawie księdza Waldemara P.
Ksiądz podejrzany o pedofilię chodził po kolędzie (materiał z 23.01.2025)
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
W minioną środę, ksiądz Waldemar P. został zatrzymany przez funkcjonariuszy gdańskiego oddziału Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości i osadzony w Areszcie Śledczym w Starogardzie Gdańskim.
Prokurator nie zgodził się z decyzją sądu
Decyzja Sądu Okręgowego w Gdańsku zapadła po zażaleniu prokuratora na wcześniejsze postanowienie Sądu Rejonowego w Starogardzie Gdańskim. 26 sierpnia sąd ten nie uwzględnił wniosku prokuratora o dalsze stosowanie wobec Waldemara P. tymczasowego aresztowania.
Prokurator nie zgodził się z tą decyzją i złożył zażalenie. 23 września Sąd Okręgowy w Gdańsku zmienił zaskarżone postanowienie i zastosował wobec podejrzanego tymczasowe aresztowanie na okres trzech miesięcy od dnia zatrzymania.
Jak przekazał prokurator Mariusz Duszyński, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, sąd okręgowy w całości podzielił argumenty prokuratora zawarte w zażaleniu. Wskazał, że nadal istnieją przesłanki do stosowania tymczasowego aresztowania, w tym obawa matactwa procesowego.
"Wbrew twierdzeniu sądu pierwszej instancji przesłanki stosowania tymczasowego aresztowania w postaci obawy matactwa procesowego pozostają aktualne" - przekazał Duszyński.
Postanowienie Sądu Okręgowego w Gdańsku nie jest prawomocne.
Śledztwo wszczęto po zawiadomieniu kurii
Śledztwo ws. księdza Waldemara P. wszczęto 1 sierpnia 2025 roku po zawiadomieniu kanclerza Kurii Diecezjalnej Pelplińskiej o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstw seksualnych przez osobę duchowną. Obejmuje ono doprowadzanie małoletnich do poddania się innym czynnościom seksualnym w latach 2004-2024 w różnych miejscowościach województwa pomorskiego.
Do sprawy odniosła się wówczas kuria. W jej oświadczeniu można było przeczytać, że delegat ds. ochrony dzieci i młodzieży w diecezji pelplińskiej, złożył do Prokuratury Rejonowej w Kartuzach zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. A wszystko po tym, jak zgłosiła się do niego osoba, która deklarowała, że została skrzywdzona przez duchownego. We wrześniu 2024 roku prokuratura odmówiła jednak wszczęcia śledztwa.
"24 lipca 2025 r. delegat złożył analogiczne zawiadomienie, dotyczące jednak innej osoby pokrzywdzonej, do Prokuratury Rejonowej w Starogardzie Gdańskim, która przedstawiła duchownemu zarzuty. Żadne z powyższych zawiadomień nie dotyczyło bieżących zachowań duchownego" - poinformował wówczas rzecznik kurii.
Jak zapewnił, "osobom, które zgłosiły się do delegata, została zaproponowana pomoc psychologiczna".
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.