Rakietowy "bóg wojny" w akcji. Takich nagrań już prawie nie widujemy
Był taki okres, że wyrzutnie HIMARS regularnie pojawiały się na nagraniach z ukraińskiego frontu. I nic w tym dziwnego. W 2022 r., gdy ta broń trafiała do Ukrainy, była ona niejako symbolem zachodniej pomocy dla naszego sąsiada, jednocześnie otwierając Ukrainie nowe możliwości walki z inwazją.
Dziś o HIMARS-ach trochę już zapomnieliśmy, co nie zmienia faktu, że cały czas jest to piekielnie skuteczna i niebezpieczna broń. Na poniższym nagraniu widzimy, jak wyrzutnia niszczy rosyjski radar służący do wspierania tzw. ognia kontrbateryjnego, czyli likwidowania wrogich stanowisk artyleryjskich, w tym także wyrzutni rakietowych, takich jak HIMARS.
Czytaj nas częściej w Google
HIMARS-y posiada też Polska, lecz przyszłość tej broni w naszych siłach zbrojnych stoi pod dużym znakiem zapytania. Amerykanie nie chcą bowiem udzielić nam zgody na produkcję amunicji do tej wyrzutni i coraz więcej wskazuje na to, że MON nie zdecyduje się na zakup większej liczby tych wyrzutni.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.