Śledztwo w sprawie udziału Cenckiewicza w niejawnej części RBN. Nowe informacje
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie, prokurator Marcin Kozak, przekazał, że śledztwo jest w toku. — Dotychczas nikomu nie przedstawiono zarzutów. W śledztwie został przesłuchany m.in. pan minister Tomasz Siemoniak — powiedział w rozmowie z Radiem Zet.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Prokurator Kozak nie odpowiedział natomiast na pytania dotyczące przesłuchań pracowników Kancelarii Prezydenta oraz polityków obozu rządzącego. Według ustaleń dziennikarzy, w sprawie od dłuższego czasu nie ma znaczących postępów i nie należy spodziewać się szybkich decyzji.
Czytaj nas częściej w Google
Cenckiewicz bez dostępu do informacji niejawnych. ABW włącza się do sprawy
Posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego, które odbyło się 11 lutego, dotyczyło m.in. pożyczki z programu SAFE. Już przed spotkaniem pojawiły się wątpliwości, czy Sławomir Cenckiewicz, ówczesny szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, może uczestniczyć w niejawnej części obrad. W tym czasie Cenckiewicz nie posiadał dostępu do informacji niejawnych — w lipcu 2024 r. Służba Kontrwywiadu Wojskowego cofnęła mu poświadczenia bezpieczeństwa.
Były szef BBN złożył skargę, a Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie 17 czerwca 2025 r. uchylił decyzję, jednak wyrok nie był prawomocny. Dopiero w kwietniu tego roku Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargi kasacyjne Kancelarii Premiera, co nastąpiło dwa miesiące po wspomnianym posiedzeniu RBN.
Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki, mając świadomość zastrzeżeń dotyczących dostępu do informacji niejawnych przez Cenckiewicza, udzielił mu "jednorazowej zgody" na udział w posiedzeniu. Kancelaria Prezydenta tłumaczyła później, że decyzja ta "mieściło się w pełni w granicach jego ustawowych kompetencji i było całkowicie zgodne z prawem". Dwa dni przed spotkaniem, sam Sławomir Cenckiewicz w programie Radia ZET mówił jednak, że do czasu wyroku NSA nie zapoznaje się z dokumentami niejawnymi.
Po zakończeniu posiedzenia minister Tomasz Siemoniak zapowiedział, że Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego przeprowadzi kontrolę w tej sprawie. ABW miała sprawdzić, czy doszło do naruszenia przepisów. Po miesiącu agencja złożyła zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa, a 16 kwietnia prokuratura wszczęła śledztwo. W piątek, 16 października, minie pół roku od rozpoczęcia postępowania.
- PRZECZYTAJ: Jerzy Stępień, były prezes TK, wskazuje drogę do zgodnego z prawem rozwiązania pata w Trybunale
Według informacji uzyskanych przez RadioZET, śledztwo od dłuższego czasu stoi w miejscu, ponieważ prowadzący je prokurator przebywa na długotrwałym zwolnieniu lekarskim. Postępowanie zostało przedłużone do 16 stycznia przyszłego roku.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.