Pierwsi Amerykanie poszli do urn. Ruszyło głosowanie w wyborach do Kongresu
Jak podaje agencja AP, administratorzy wyborów zapewniają, że są przygotowani do przeprowadzenia głosowania i że proces będzie bezpieczny i wiarygodny. Jednocześnie prezydent Trump kontynuuje działania kwestionujące niektóre metody głosowania i zabiega o większy wpływ władz federalnych na organizację wyborów poprzez działania prawne oraz dochodzenia dotyczące rzekomych przypadków udziału w głosowaniu osób niebędących obywatelami USA.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Ingerencja prezydenta budzi kontrowersje. W systemie amerykańskim odpowiedzialność za organizowanie i nadzorowanie wyborów spoczywa na władzach stanowych.
Czytaj nas częściej w Google
W USA ruszyły głosowania
W piątek głosowanie przedterminowe rozpoczęło się m.in. w Wirginii, a w kolejnych tygodniach zostanie rozszerzone na następne stany.
Wybory odbędą się 3 listopada. Oprócz wyborów stanowych rozstrzygnie się, czy Republikanie utrzymają kontrolę nad Izbą Reprezentantów i Senatem. Ewentualne przejęcie Kongresu przez Demokratów mogłoby znacząco wpłynąć na przebieg końcowej części kadencji Trumpa.
Kampania toczy się w atmosferze silnych podziałów politycznych. Wśród najważniejszych tematów wymieniane są rosnące koszty życia, wojna z Iranem, polityka imigracyjna oraz zmiany granic okręgów wyborczych.
Według AP tej jesieni jeden na dziesięciu Amerykanów mieszka w innym okręgu wyborczym niż podczas poprzednich wyborów, co może znacznie wpłynąć na wyniki.
Rozlega się wiele apeli o jak najwcześniejsze oddawanie głosów korespondencyjnych z powodu obaw o możliwe opóźnienia w doręczaniu przesyłek. Szef poczty USA David Steiner zaznaczył, że "wszystkie problemy znikają, jeśli ludzie głosują odpowiednio wcześnie".
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.