Tragiczny finał ataku w Swarzędzu. Zmarła postrzelona 46-latka
- Kobieta postrzelona 15 sierpnia w Swarzędzu zmarła w szpitalu w wyniku bardzo poważnych obrażeń głowy.
- Podejrzany o atak były partner zmarłej uciekł z miejsca zdarzenia, ale został schwytany po dwóch dniach ukrywania się przed policją.
- Zatrzymany mężczyzna przyznał się do winy; w związku ze śmiercią 46-latki należy się spodziewać zaostrzenia zarzutu.
- Niestety, postrzelona w Swarzędzu 46-latka zmarła w szpitalu - poinformował "Fakt" sierż. Michał Wiśniowski z wielkopolskiej policji.
Kobieta trafiła do placówki w stanie krytycznym po tym, jak 15 sierpnia po godzinie 15:00 została znaleziona na klatce schodowej budynku w Swarzędzu, w którym mieszkała. Hanna H. miała bardzo poważną ranę głowy. Lekarze od początku nie dawali jej dużych szans na przeżycie.
Kobieta została postrzelona przez swojego byłego partnera. Remigiusz Z. po oddaniu strzału uciekł z miejsca zdarzenia i ukrywał się przez dwa dni. Został za nim wystawiony list gończy, jednak mężczyzna został schwytany, zanim prokuratura zdążyła opublikować dokument.
Remigiusz Z. został odnaleziony niedaleko miejsca zamieszkania. Ukrywał się w kartonach w pobliżu kościoła. Jak twierdzą sąsiedzi pary, mężczyzna chciał wrócić do domu po rower.
Przyznanie się do winy i zaostrzenie zarzutów
- Remigiusz Z. przyznał się do winy i stwierdził, że zrobił to z miłości - przekazał prok. Łukasz Wawrzyniak z Prokuratury Okręgowej po przesłuchaniu podejrzanego.
Początkowo mężczyzna miał odpowiadać za usiłowanie zabójstwa, jednak w związku z tragicznymi informacjami ze szpitala należy spodziewać się zaostrzenia kwalifikacji czynu do zabójstwa.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.