Wielka akcja tureckiej policji. Wszystko przez prezydencką inicjatywę
W myśl ogłoszonej przez prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana inicjatywy "Dekada Rodziny", tureckie Ministerstwo Spraw Wiedzy i Administracji rozpoczęło masowe uderzenie w środowisko LGBT+. Zmasowane akcje policji w 15 prowincjach kraju, uzasadniane potrzebą "ochrony dzieci i porządku społecznego", doprowadziły do zatrzymań ponad 20 osób i wszczęcia postępowań wobec 162 podejrzanych oraz kilkunastu organizacji i firm.
Akcja policji w tureckich miastach (zdj. ilustracyjne)
Źródło zdjęć: © Getty Images | Klaudia Radecka
Najważniejsze informacje:
- Minister sprawiedliwości Turcji Akin Gurlek poinformował o postępowaniach wobec 162 podejrzanych, dziewięciu stowarzyszeń i 13 przedsiębiorstw.
- Działania objęły 15 prowincji, w tym Stambuł, Ankarę i Izmir.
- W Stambule policja weszła m.in. do kilku barów gejowskich, klubu nocnego oraz męskiej łaźni.
- Organizacja Kaos GL przekazała, że zatrzymano ponad 10 jej przedstawicieli, a naloty objęły też jej biura.
- Kilkanaście kont organizacji na platformie X zostało zablokowanych na wniosek władz.
Tureckie ministerstwo sprawiedliwości poinformowało, że niedzielne działania policji miały charakter skoordynowanej akcji wymierzonej w bary społeczności LGBT+ i domy działaczy. W wyniku nalotów zatrzymano łącznie 26 osób.
Minister sprawiedliwości Turcji Akin Gurlek, cytowany przez AFP, opisał operację jako element szerszej inicjatywy państwa. "Wszczęto postępowania sądowe przeciwko 162 podejrzanym, dziewięciu stowarzyszeniom i 13 przedsiębiorstwom w 15 prowincjach" - napisał na platformie X.
Operacja "Moja rodzina jest bezpieczna" i "Dekada Rodziny"
Gurlek przekazał, że akcję przeprowadzono w ramach operacji "Moja rodzina jest bezpieczna". Minister podkreślił też, że działania wpisują się w inicjatywę "Dekada Rodziny", ogłoszoną przez prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdogana.
Jak wskazał, celem operacji ma być "ochrona naszych dzieci, instytucji rodziny i porządku społecznego".
Naloty w Stambule
Z informacji przekazanych przez AFP wynika, że w Stambule policja przeprowadziła naloty na kilka barów gejowskich oraz klub nocny opisywany jako miejsce schronienia dla społeczności LGBT+. Według tych doniesień służby weszły również do męskiej łaźni.
Akcja nie ograniczyła się do jednego miasta. Postępowania mają dotyczyć łącznie 15 prowincji, w tym trzech największych miast Turcji: Stambułu, Ankary i Izmiru.
Zatrzymania obrońców praw i blokady kont na X
Organizacja praw osób LGBT+ Kaos GL poinformowała w oświadczeniu, że zatrzymano ponad 10 jej przedstawicieli. "Według najnowszych informacji zebranych w terenie, prawie 50 obrońców praw osób LGBTI+ (...) zostało zatrzymanych lub toczą się przeciwko nim postępowania" - przekazało stowarzyszenie, dodając, że przeprowadzono też naloty na jego biura.
Kaos GL poinformowało również, że konta kilkunastu organizacji na platformie X zablokowano na wniosek władz.
AFP przypomniała, że w Turcji homoseksualizm nie jest przestępstwem, ale homofobia pozostaje powszechna, także wśród osób na najwyższych stanowiskach. Agencja zwróciła uwagę, że Erdogan regularnie nazywa osoby LGBT+ "zboczeńcami" i wiąże je ze spadkiem liczby urodzeń w kraju.
Do działań władz odniosła się Ozgul Saki, deputowana prokurdyjskiej, lewicowej partii DEM. "Istnienia nie da się zakazać ani go utrudniać. Prawa osób LGBTI+ to prawa człowieka" - napisała na platformie X, zarzucając islamistyczno-konserwatywnemu rządowi "dążenie do sprowadzenia społeczeństwa do jednego modelu życia pod płaszczykiem ochrony rodziny".
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.