RTP DesportoGolo de penálti Gonçalo Ramos ajuda AC Milan, de Amorim, a vencer AtalantaDaily MaverickTROUBLED WATERS: ‘Environmental tragedy’ — mismanagement blamed for decline of Gqeberha’s North End LakeESPN Deportes¿Tiempo de Fernando Mendoza? Siete cosas que Ben Solak espera para la Semana 6The Jerusalem PostRabbis for Human Rights files police complaint over Rabbi Lior’s Palestinian olive harvest rulingPunchPolice arrest 56-year old over wife’s death in OgunESPN🏈 Jon Sumrall's cowboy hat, Auburn's caption top trolls from CFB Week 7한겨레[단독]다수 집단 중심 데이터 반복학습하는…AI 알고리즘이 ‘배제의 벽’ 높여ZDF heuteEntdecken Sie das ZDF-NachrichtenstudioBBC News BrasilDebate na Band: Lula e Flávio Bolsonaro se enfrentam antes do 2º turnoVanguard2027: Umahi projects 95% votes for Tinubu, NwifuruCBS NewsBoy among 2 killed after truck drives onto Wichita soccer fieldTVN24Gosek powiedział, ile wyciska. "To Pudzianowski wejdzie wszędzie i zawsze"
The Daily Newsstand · Free, Always
Sunday, October 18, 2026

Kanada mówi 'nie" USA. Tarcia dwóch sąsiadów

Translate

Po ostatnich wypowiedziach prezydenta Donalda Trumpa i groźbach wprowadzenia ceł na kanadyjskie towary, rząd w Ottawie postanowił ograniczyć współpracę z Amerykanami. I to mimo tego, że zakup był niemal na ukończeniu. Departament Stanu USA zatwierdził sprzedaż, a dokumenty miały trafić do Kongresu. Ottawa zatrzymała jednak dalsze działania jeszcze przed rozpoczęciem kolejnej rundy rozmów handlowych.

Kanadyjczycy planowali zakup 16 śmigłowców UH-60M produkowanych przez Sikorsky'ego, należącego do koncernu Lockheed Martin. Maszyny miały trafić do 427. Dywizjonu Lotnictwa Operacji Specjalnych i zastąpić starzejące się Belle CH-146 Griffon, kupione na początku lat 90. XX w. Obecnie Kanadyjczykom bliżej do zakupu w Europie. Zwłaszcza że europejscy producenci nie zasypiają gruszek w popiele. Airbus zaprezentował w tym roku na targach CANSEC dwa śmigłowce, H145M i H175M. W grę wchodzi również Leonardo AW149, który obecnie jest wprowadzany do Sił Zbrojnych RP.

I w zasadzie AW149 oraz H175M są najbliższymi odpowiednikami Black Hawka. Europejczycy mogą dać Kanadyjczykom lepsze warunki zakupu niż Amerykanie. A przede wszystkim większy udział kanadyjskiego przemysłu w produkcji. Airbus deklaruje bowiem możliwość produkcji H175M w Kanadzie. Część podzespołów tej rodziny śmigłowców już powstaje w tym kraju.

Na razie zakup Black Hawków został jednak wstrzymany, a nie anulowany. Nie wiadomo więc, czy Kanada rzeczywiście zmieni typ śmigłowca, czy jedynie wykorzystuje przerwę w negocjacjach do ponownej oceny planowanych zakupów z USA. A przygląda się sensowności coraz większej liczby umów.

F-35 pod znakiem zapytania

Większe znaczenie ma przegląd programu zakupu samolotów F-35A. W styczniu 2023 r. Kanada zdecydowała o nabyciu 88 maszyn Lockheed Martin, które mają zastąpić starzejące się CF-18 Hornet. Program jest jednak ponownie analizowany od marca 2025 r., kiedy premier Mark Carney polecił sprawdzić, czy F-35 nadal są najlepszym rozwiązaniem dla kanadyjskich sił powietrznych.

W grę wchodzi między innymi ograniczenie zamówienia i uzupełnienie floty szwedzkimi Gripenami E.

Kanadyjski rząd podkreśla, że przegląd uwzględnia wymagania operacyjne, zobowiązania wobec NATO i NORAD, korzyści dla krajowego przemysłu oraz dostępne alternatywy. Jednocześnie przygotowania do wdrożenia F-35 trwają, a pierwsze samoloty mają służyć do szkolenia kanadyjskich pilotów w USA.

Zmiana planów nie byłaby prosta. Kanada musi zastąpić CF-18 przed zakończeniem ich służby, planowanym do 2032 r. Opóźnienie dostaw nowych maszyn mogłoby doprowadzić do luki w zdolnościach bojowych. Z drugiej strony zakup 88 F-35 oznacza wieloletnie wydatki nie tylko na samoloty, ale również na ich obsługę, części zamienne, uzbrojenie, szkolenie personelu i aktualizacje oprogramowania. Dlatego Ottawa potwierdziła na ten moment zakup zaledwie 16 sztuk.

W najbardziej drastycznej opcji pozostałe samoloty mogą zostać kupione w Europie. Zwłaszcza że Gripen E może być dla Ottawy sposobem na zwiększenie udziału kanadyjskiego przemysłu w produkcji i utrzymaniu samolotów. Saab rozmawia z Kanadyjczykami o możliwej współpracy przemysłowej i produkcji części komponentów w Kanadzie.

Anulowane postępowania

Kolejnym postępowaniem, w którym Amerykanie byli faworytami, był program zakupu od 1600 do 2100 lekkich pojazdów użytkowych oraz od 400 do 500 przyczep o wartości do 4,9 mld dolarów kanadyjskich. Podczas trwającej drugiej fazy postępowania zrezygnowano z otwartej procedury i ograniczono konkurencję do krajowych dostawców. Decyzja wyeliminowała z rywalizacji amerykańskie firmy AM General i Oshkosh Defence. Nowe samochody mają zastąpić m.in. używane dotąd Mercedesy G i Chevrolety Silverado.

Oshkosh Defence oferuje wojskowe pojazdy terenowe JLTV, natomiast AM General jest producentem rodziny Humvee. Obie firmy mają duże doświadczenie w realizacji zamówień dla sił zbrojnych, ale w kanadyjskim programie nie będą już mogły wziąć udziału. W grze pozostały Roshel, Terradyne Armoured Vehicles, Armatec Survivability Group i GM Defense Canada.

Podobnie postąpiono w programie kołowych wozów wsparcia bojowego ACSV. W lipcu 2026 r. Ottawa zawarła z General Dynamics Land Systems-Canada porozumienie dotyczące produkcji kolejnych 190 pojazdów opartych na platformie LAV 6.0. Umowa jest warta około 2 mld dolarów kanadyjskich, czyli 1,4 mld dolarów amerykańskich, a jej realizację rozłożono na cztery lata. Po dostawach kanadyjska armia będzie dysponować 550 pojazdami tej rodziny.

Produkcja ma odbywać się w zakładach GDLS-Canada w London w Ontario z udziałem kanadyjskich poddostawców i wykorzystaniem krajowych materiałów. Rząd stwierdził, że ważniejsze są kanadyjskie miejsca pracy i rozbudowa własnych zdolności obronnych i przemysłowych niż wspieranie amerykańskich. Zwłaszcza że Stany Zjednoczone są coraz mniej wiarygodnym sojusznikiem.

Polska ma podobny problem

Dla Polski kanadyjska dyskusja jest o tyle istotna, że w ostatnich latach znacznie zwiększyliśmy zakupy amerykańskiego uzbrojenia. Mamy czołgi Abrams, wyrzutnie HIMARS i systemy Patriot, a właśnie są wdrażane samoloty F-35A. Każdy z tych zakupów zwiększa zdolności wojska, ale równocześnie uzależnia Polskę od humoru Białego Domu.

Nie oznacza to, że Polska powinna rezygnować z amerykańskiego sprzętu. Nasze położenie i potrzeby obronne są inne niż kanadyjskie, a zmiana dostawcy nie zawsze jest możliwa bez utraty części zdolności. Nie ma też sensu wybierać innej konstrukcji wyłącznie po to, by zademonstrować polityczną niezależność od Waszyngtonu.

Można natomiast inaczej planować zakupy. Kontrakty powinny obejmować możliwie szeroki transfer kompetencji, dostęp do części, rozwój krajowych zdolności remontowych i odpowiednie zapasy amunicji. Tam, gdzie pozwalają na to warunki techniczne i ekonomiczne, warto rozwijać produkcję w Polsce. Równolegle trzeba unikać sytuacji, w której wszystkie kluczowe zdolności zależą od jednego zagranicznego dostawcy.

View the original on Wirtualna Polska →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.