To nie musi być pełnoskalowa inwazja. Służby zdradzają, jak Rosja może uderzyć w NATO
Rosja może w nadchodzących miesiącach przeprowadzić ograniczoną operację wojskową przeciwko jednemu z krajów NATO — informuje Duńska Służba Wywiadu Wojskowego i Bezpieczeństwa (FE). Według jej oceny ryzyko takiego scenariusza pozostaje "niskie, ale rośnie". Szef duńskiego wywiadu wojskowego, Thomas Ahrenkiel, zaznacza, że istnieje prawdopodobieństwo, iż Rosja przerzuci niewielką liczbę żołnierzy bez oznaczeń przynależności na terytorium sąsiadującego kraju NATO, "na przykład pod pretekstem ochrony lokalnych rosyjskich mniejszości".
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Jako inny możliwy wariant wymienił zastosowanie broni dalekiego zasięgu przeciwko infrastrukturze wykorzystywanej do wsparcia Ukrainy. Ahrenkiel podkreśla, że w ten sposób Rosja będzie próbować "podzielić Sojusz".
Czytaj nas częściej w Google
Jednocześnie duński wywiad uznaje pełnoskalową inwazję Rosji na kraj NATO za "skrajnie mało prawdopodobną". Według wyliczeń FE Kreml potrzebowałby około sześciu miesięcy na zgromadzenie odpowiednich sił.
Dania ostrzega przed atakami hybrydowymi Rosji
Dania ostrzegła też przed nasileniem rosyjskich działań hybrydowych wobec państw europejskich. Z informacji wywiadu wynika, że mogą to być "destrukcyjne cyberataki, zdolne sparaliżować kluczowe systemy społeczne", a także sabotaż z wysokim ryzykiem ofiar.
- Czytaj też: Rosja trzyma nóż na gardle sieci podmorskich kabli na Atlantyku. "Scenariusz zagłady" jest możliwy
Minister obrony Danii, Jakob Ellemann-Jensen, stwierdził, że Rosja znajduje się obecnie pod większą presją niż kiedykolwiek od początku wojny w lutym 2022 r., jednak "nie osiąga swoich celów", dlatego atakuje tych, którzy wspierają Ukrainę. Duńskie władze są również zdania, że w ciągu najbliższych sześciu miesięcy Kreml nie będzie w stanie osiągnąć znaczącego przełomu na froncie.
Wcześniej zachodnie służby specjalne wielokrotnie publicznie ostrzegały, że Rosja może skierować się przeciwko krajom NATO za trzy do pięciu lat. Jednak niepokój sojuszników wzrósł po serii ataków na europejską infrastrukturę, które nie przekroczyły progu wymaganego do uruchomienia artykułu 5. Traktatu Północnoatlantyckiego o wspólnej obronie.
Według oceny duńskiego wywiadu Kreml nadal potrzebuje dwóch lat, by stworzyć realne zagrożenie dla bezpieczeństwa regionalnego, oraz pięciu lat, by móc rozpocząć wojnę na dużą skalę w Europie.
- Czytaj też: Nierówna walka. Perfidna taktyka Rosji sieje strach w europejskich stolicach. NATO jest praktycznie bezradne
Wcześniej służby wywiadowcze Czech, Szwecji, Łotwy i Polski wydały ostrzeżenia, że Rosja wkrótce może przetestować gotowość NATO do działań odwetowych. Szef czeskiej Służby Bezpieczeństwa i Informacji, Michal Koudelka, mówił, że może chodzić "o ograniczoną inwazję, prowokacje pod fałszywą flagą lub zakrojoną na szeroką skalę kampanię wpływu" i że do tego może dojść już "w najbliższych miesiącach".
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.