Ataki na Kijów. Ujawniono potencjalne cele wojsk Putina
Rosja planuje zintensyfikować ataki na Kijów przed nadejściem zimy, dążąc do wywołania chaosu i destabilizacji w stolicy. Według doniesień "The Economist", celem uderzeń mają być obiekty cywilne, w tym supermarkety. Ukraińscy urzędnicy ostrzegają, że kulminacja wrogich działań nastąpi już w listopadzie.
Źródło zdjęć: © PAP, x.com
Najważniejsze informacje
- Rosja zamierza wykorzystać tysiące nowych dronów oraz zapasy rakiet balistycznych w ciągu najbliższych dwóch miesięcy.
- Oprócz infrastruktury krytycznej potencjalnym celem ataków są centra danych i supermarkety, co ma wywołać panikę wśród cywilów.
- Z obawy przed trudną zimą spada populacja Kijowa, a zamożniejsi obywatele rezerwują bezpieczne schronienia na zachodzie Ukrainy.
Brytyjski tygodnik "The Economist", powołując się na dwóch wysokich rangą ukraińskich urzędników, informuje o planowanej rosyjskiej kampanii bombardowań i sabotażu wymierzonej w Kijów. Jeden z rozmówców wyjawił, że potencjalnymi celami są centra danych oraz supermarkety.
- Władimir Putin wydał rozkaz atakowania wszystkiego, co cywilne. Chcą, żeby ludzie bali się chodzić do supermarketów - przekazał ukraiński urzędnik.
Zgodnie z prognozami rosyjska kampania ma się nasilić przed zimą, osiągając szczyt w listopadzie. Równolegle Moskwa nie rezygnuje z uderzeń w kluczowe węzły sieci elektrycznej, wodociągowej i kanalizacyjnej.
Nowa broń i ataki hybrydowe
Poważnym zagrożeniem pozostają ataki rakietami balistycznymi. Zwłaszcza z powodu malejących zapasów amerykańskich pocisków przechwytujących do systemów Patriot. Obecnie największe zniszczenia powoduje jednak nowa generacja tanich dronów z napędem odrzutowym, które są sterowane w czasie rzeczywistym.
Przedstawiciel ukraińskich służb bezpieczeństwa uważa, że Kreml posiada w rezerwie tysiące dronów i gromadzi rakiety, planując zużyć ten arsenał w ciągu dwóch najbliższych miesięcy. Roman Kostenko, sekretarz parlamentarnego komitetu obrony, zaznacza, że głównym zadaniem Kijowa jest teraz zwiększenie zdolności do niszczenia rosyjskich dronów i rakiet.
Eskalacji nalotów mają towarzyszyć ataki hybrydowe na ukraińskim terytorium. Służby spodziewają się zamachów terrorystycznych, a działalność rosyjskich farm botów ma dodatkowo skłócić ukraińskie społeczeństwo.
Strach przed zimą w Kijowie
Zagrożenie sprawia, że stolica pustoszeje szybciej niż zwykle. Od początku wojny liczba mieszkańców Kijowa spadła z 3,7 miliona do około 3,3 miliona. Zamożniejsi obywatele masowo wynajmują domy na zachodzie Ukrainy, traktując je jako bezpieczne schronienia na wypadek, gdyby życie w mieście stało się niemożliwe.
Jak donosi agencja UNIAN, od końca sierpnia Kijów funkcjonuje niemal jak miasto przyfrontowe. Ciągłe alarmy i wybuchy zakłócają pracę oraz naukę. Dziennikarze "The Economist" przypominają jednak, że same bombardowania rzadko zmuszają państwo do kapitulacji, a nasilenie ataków na ludność cywilną może być reakcją Moskwy na ukraińskie sukcesy taktyczne na froncie.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.