Kolejna eskalacja na Bliskim Wschodzie. Iran atakuje tankowce i grozi USA
IRGC ostrzegł amerykańskie wojsko, że "dalsze prowokacje" mogą doprowadzić do bardziej zdecydowanej odpowiedzi, wymierzonej w bazy USA w regionie — przekazała agencja Reutera.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Nie podano bliższych szczegółów dotyczących stanu uszkodzonych statków i ich załóg.
Czytaj nas częściej w Google
Cieśnina Ormuz zablokowana po wybuchu wojny
W pierwszych dniach wojny rozpoczętej pod koniec lutego br. amerykańsko-izraelskim atakiem na Iran Teheran zablokował cieśninę Ormuz, kładąc miny w torze żeglownym i rozpoczynając ostrzał cywilnych statków handlowych. Strona irańska zapowiedziała też, że przejmie pełną kontrolę nad ruchem w cieśninie, która przed wojną była kluczową trasą eksportu ropy i gazu wydobywanych na Bliskim Wschodzie.
USA odpowiedziały blokadą portów irańskich, zatrzymując m.in. tankowce, którymi Teheran eksportował swoją ropę.
W rezultacie Iran mógł swobodnie dysponować tylko tymi zasobami surowca, które udało mu się umieścić na tankowcach-magazynach zacumowanych na wodach państw azjatyckich. Obecnie jednak te płynne zapasy zostały już wyczerpane.
— Nie ma już ropy, którą Iran mógłby wysłać do Chin — przyznał Homayoun Falakshahi, szef działu analiz ropy naftowej w firmie Kpler, cytowany przez niezależny portal Iran International.
Centralne Dowództwo USA (CENTCOM) poinformowało 17 października, że blokada pozbawiła Teheran co najmniej 25 mld dolarów dochodów z ropy naftowej — przekazał serwis.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.