Spór o śluby jednopłciowe z zagranicy. Burmistrz Zakopanego krytykuje
- Minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski poinformował, że urzędy dostały instrukcje techniczne i wytyczne.
- Wicepremier ostrzegł samorządowców, że odmowa realizowania rozporządzenia o transkrypcji aktów małżeństwa z zagranicy oznacza łamanie prawa.
- Burmistrz Zakopanego Łukasz Filipowicz deklaruje przyjmowanie wniosków i ich indywidualne rozpatrywanie, ale nie zmienia oceny, że spór ma rozstrzygać państwo, a nie gminy.
- Filipowicz krytykuje zapowiedzi monitorowania USC i możliwej reakcji rządu, o których mówiła pełnomocniczka ds. równości Katarzyna Kotula.
Wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski podkreśla, że obowiązująca już zmiana ma szczególne znaczenie dla osób, które zawarły małżeństwo za granicą. - Godność człowieka jest dzisiaj wyrazem najważniejszego zobowiązania państwa. Dzisiaj nikogo nie pozostawiamy z boku. Mówimy: równość to równość. Prawo do tego, żeby mieć wspólny akt małżeństwa stało się faktem - zaznaczył.
Gawkowski przekonywał też, że polskie urzędy zostały przygotowane do wykonywania transkrypcji. Jednocześnie minister odniósł się do zapowiedzi części samorządowców, którzy kwestionują nowe regulacje.
- Oczywiście są i takie, które mówią, że nie będą chciały tego realizować i wszystkie te urzędy, tych urzędników, wójtów czy burmistrzów przestrzegam, że nierealizowanie prostego rozporządzenia, które pozwala na transkrypcję aktu małżeństwa zza granicy w Polsce to łamanie prawa - stwierdził Gawkowski.
Co oznacza transkrypcja aktu małżeństwa z zagranicy?
Wicepremier dodał, że osoba, która spotka się z odmową w jednym urzędzie, nie jest bez wyjścia. - Mamy wszystkie ścieżki otwarte - zapewnił, wskazując możliwość złożenia wniosku w innym urzędzie stanu cywilnego.
Wśród samorządowców sprzeciwiających się nowym regulacjom jest burmistrz Zakopanego Łukasz Filipowicz. Już w maju zapowiadał, że zakopiański USC będzie odmawiał transkrypcji zagranicznych aktów małżeństw jednopłciowych. Wtedy podkreślał, że nowe przepisy "nie zmieniają konstytucji".
Filipowicz w rozmowie na łamach "Gazety Krakowskiej" deklaruje jednak, że zakopiański urząd przyjmie każdy wniosek i rozpatrzy go indywidualnie. Jednocześnie nadal uważa, że nowe wzory dokumentów nie rozstrzygają fundamentalnego sporu prawnego dotyczącego uznawania w Polsce zagranicznych małżeństw osób tej samej płci.
Dlaczego burmistrz Zakopanego krytykuje monitorowanie USC?
W ocenie Filipowicza samorządy nie powinny rozstrzygać kwestii związanych z interpretacją prawa. - To jest ogólny spór na poziomie ministerstwa, Trybunału Konstytucyjnego, parlamentu. I ten spór nie powinien być rozstrzygany przez gminy. My nie od tego jesteśmy - przekonuje.
Burmistrz Zakopanego uważa też, że stanowisko rządu dotyczące monitorowania urzędów i możliwej reakcji na odmowy jest niewłaściwe. Wcześniej pełnomocniczka rządu ds. równości Katarzyna Kotula zapowiadała, że działanie USC będzie monitorowane, a w przypadku odmów możliwa będzie reakcja rządu.
Filipowicz wskazuje, że takie spory powinny rozstrzygać sądy. - Od tego są ewentualnie sądy, aby takie problemy rozwiązywać. Nie tędy droga, żeby przez zastraszanie uzyskać pewien efekt. Straszenie gmin jest taką ucieczką, natomiast pokazuje tylko słabość systemu prawnego - ocenia.
Czy przepisy o transkrypcji będą jednoznaczne dla wszystkich?
Burmistrz podkreśla, że regulacje powinny być jasne i jednakowe dla wszystkich. - Nie gminy powinny tutaj decydować, tylko system prawny powinien być od A do Z szczelny i jasny dla wszystkich - zaznacza.
Filipowicz podtrzymuje też stanowisko, że w jego ocenie transkrypcja zagranicznych aktów małżeństw jednopłciowych pozostaje niezgodna z konstytucją. - Według nas nie jest to zgodne z przepisami, nie jest zgodne z konstytucją. Zresztą Trybunał Konstytucyjny się też jasno wypowiedział. Sytuacja jest patowa i powoduje pewną dowolność. Teraz każdy może sobie wydawać decyzję, jaką chce i znajdzie uargumentowanie prawne - stwierdził.
Na koniec burmistrz zapewnił, że Zakopane jest otwarte dla wszystkich, ale jednocześnie akcentował przywiązanie do tradycyjnego modelu rodziny. - My przestrzegamy przepisów i promujemy model rodziny tradycyjnej, który jest naszym fundamentem i naszą tradycją od wielu, wielu pokoleń. I tego na pewno będziemy się trzymać - powiedział.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.