Nagrali, jak zbierają łuski. Śledztwo w Krakowie trwa
Tak wygląda śledztwo na krakowskim Rynku Głównym. Wirtualna Polska była w miejscu, gdzie w sobotę doszło do strzelaniny. Funkcjonariusze Policji przeprowadzali działania śledcze na ulicach Krakowa.
Trwa śledztwo na terenie krakowskiego rynku. To tam w sobotę ok. godziny 15 doszło do strzelaniny. W niedzielę na miejscu zdarzenia była Wirtualna Polska. Kamera uchwyciła operacje oddziałów Policji.
Kadry pokazują funkcjonariuszy, którzy dokładnie oglądają budynki stojące przy ulicach, którymi jechał zamachowiec. Można również zauważyć, jak policyjny fotograf robi zdjęcia znalezionych łusek po nabojach. Teren Rynku Głównego był niedostępny dla postronnych. To śledztwo ma pomóc w odtworzeniu zdarzeń, które miały miejsce dzień wcześniej.
Z informacji PAP wynika, że służby zabezpieczyły nośniki elektroniczne z mieszkania sprawcy w Ostrowcu Świętokrzyskim. Przesłuchano również pierwszych świadków. Prok. Eryk Stasielak poinformował o dotychczasowych ustaleniach z rynku krakowskiego. Wewnątrz sklepu Zara zginęła jedna osoba, kolejna przy wejściu. Jedna ofiara zginęła w okolicy Kościoła Mariackiego, tuż obok dorożek. Natomiast trzy osoby zostały postrzelone na skrzyżowaniu ulic Sławkowskiej i Szczepańskiej.
Michał O., 24-latek z Ostrowca Świętokrzyskiego, zabił swoją rodzinę, po czym udał się do Krakowa. Tam wjechał samochodem na Rynek Główny i strzelał z poruszającego się pojazdu do przechodniów. Służby podały informację o sześciu ofiarach oraz 16 rannych, dwóch z nich to policjanci.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.