RTP DesportoMarco Silva assegura que Schjelderup está "feliz da vida" no BenficaESPNChampions League Power Rankings before MD1: Who's No. 1?ESPN DeportesOpinión: Por qué el Balón de Oro 2026 debe ser para Fabián RuizThe Jerusalem PostUkraine contracting around 1,000 Patriot missiles from allies, defense chief saysBollywood HungamaEXCLUSIVE: Haiwaan is 164 minutes long; CBFC replaces word with 'Kamina'; replaces 'derogatory' term with 'Girlfriend'וואלהמזכירות הליכוד אישרה את משורייניו של נתניהוInquirerJojo Ang’s 4 out of 14 graft cases consolidated in SandiganbayanInquirer EntertainmentLOOK: Yohan Agoncillo draws compliments with new hairstyleSportstar‘It was news to me’: Babar Azam on Pakistan’s drastic squad upheaval ahead of third England Test3DNewsMicrosoft установила новый рекорд, выпустив более 650 патчей за один деньWirtualna PolskaWróblewski: Takiej kompromitacji Konfederacji nie było od latRadio-CanadaRiposte tarifaire : le PQ s’inquiète de la réciprocité américaine
The Daily Newsstand · Free, Always
Tuesday, September 8, 2026

Burmistrz Skarszew usłyszał zarzuty. "Znam czarną stronę tej sprawy"

Translate

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gdańsku potwierdza WP, że burmistrz Skarszew Jacek Pauli (samorządowiec prosi o podawanie swoich pełnych danych osobowych) usłyszał w ub. tygodniu zarzuty w Prokuraturze Rejonowej w Sopocie.

– 3 września zostały wykonane czynności procesowe z udziałem podejrzanego. Zostało mu ogłoszone postanowienie o przedstawieniu zarzutów i został on przesłuchany w charakterze podejrzanego – przekazał WP prokurator Mariusz Duszyński, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

Zarzuty dotyczą przekroczenia uprawnień oraz zmuszania groźbą bezprawną innej osoby do określonego zachowania.

– Podejrzany nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień – informuje prokurator Duszyński.

Jak ustaliła Wirtualna Polska, sprawa ma związek z doniesieniem złożonym przez Marcina Byczkowskiego, byłego sekretarza gminy Skarszewy, a obecnie zastępcę wójta Starogardu Gdańskiego. To właśnie on zarzucił swojemu byłemu szefowi, że szantażem i groźbami chciał się go pozbyć ze stanowiska sekretarza.

– To polityczna bzdura na resorach. Sprawa była już trzykrotnie umorzona, więc dziwne że po tylu latach prokuratura zmieniła zdanie. Nigdy nikomu nie groziłem. Oczywiście, że nie przyznaję się do zarzutu. Po zapoznaniu się z materiałem dowodowym, złożę wyjaśnienia prokuraturze – odpowiada burmistrz Jacek Pauli w rozmowie z Wirtualną Polską.

Burmistrz zgłosił niewłaściwe zachowania sekretarza

Cała historia ma swój początek w grudniu 2021 r. Do burmistrza Skarszew Jacka Pauli zaczęły docierać informacje od urzędniczek i innych pracownic o niewłaściwym zachowaniu jego wieloletniego współpracownika. Sekretarz Marcin Byczkowski był przez nie oskarżany o niewłaściwe zachowania o charakterze seksualnym, takie jak przesyłanie wiadomości czy molestowanie przez dotykanie. Burmistrz wezwał do siebie sekretarza i przedstawił mu te zarzuty. Miał zażądać od niego rezygnacji ze stanowiska w urzędzie oraz dodatkowego zrzeczenia się mandatu radnego powiatu starogardzkiego. Sekretarz twierdzi, że burmistrz go zaszantażował mówiąc, że jeśli tego nie zrobi, sprawa trafi do prokuratury.

Kilka dni później doszło do rozwiązania umowy o pracę za porozumieniem stron, ale Byczkowski nie zrezygnował z mandatu radnego powiatowego. Po kilku tygodniach do prokuratury z Urzędu Miejskiego w Skarszewie wpłynęło doniesienie o zachowaniach sekretarza. Sprawa była badana przez prokuraturę przez kilka lat, ale ostatecznie w grudniu 2025 r. umorzona, a były sekretarz zarzutów nie usłyszał.

– Sprawa została umorzona przez Prokuraturę Rejonową w Gdyni. Zostałem oczyszczony ze wszystkich zarzutów, które wobec mnie kierowano, ponieważ były one nieprawdziwe. Ja od samego początku o tym mówiłem i to wskazywałem. Zeznawałem w tej sprawie jako świadek – przekonuje Marcin Byczkowski w rozmowie z WP.

Dodaje, że jedna z kobiet, która oskarżała go o niewłaściwe zachowania usłyszała zarzut fałszowania dowodów i składania fałszywych zeznań, a także modyfikowania treści korespondencji w komunikatorach internetowych.

Jak podał we wtorek Kanał Zero, sprawa umorzenia postępowania wobec byłego sekretarza nie jest tak jednoznaczna. Śledztwo było prowadzone z doniesienia złożonego przez osiem kobiet. W przypadku pięciu z nich prokurator stwierdził brak znamion czynu zabronionego, w jednym przypadku brak danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia przestępstwa. Ale w przypadku dwóch kobiet, sprawa została uznana jedynie za naruszenie nietykalności cielesnej, a przez to zarzuty przedawniły się jeszcze przed wszczęciem śledztwa.

Ponadto sprawa ta jeszcze nie została prawomocnie zakończona. Po jej umorzeniu przez prokuraturę, odwołanie złożył pełnomocnik części zgłaszających kobiet oraz urząd miasta. Zażalenie rozpatrzy Sąd Rejonowy w Starogardzie Gdańskim.

Marcin Byczkowski dziś uważa, że sprawa miała podtekst walki politycznej, a nawet spisku przeciwko niemu. Przekonuje, że niedługo przed odejściem z urzędu jego współpraca z burmistrzem się pogorszyła. Twierdzi też, że burmistrz mógł widzieć w nim jakiś rodzaj politycznego wroga. On sam znalazł pracę w Starogardzie Gdańskim, gdzie został zastępcą wójta.

– Po tych latach ciężkiej walki o dobre imię, o dobro mojej rodziny, czuję przede wszystkim ulgę, że wreszcie prawda wyszła na jaw, a osoby odpowiedzialne ponoszą tego konsekwencje w innych sprawach – komentuje Marcin Byczkowski w rozmowie z WP.

Burmistrz Skarszewa przekonuje zaś, że w całej sprawie nie ma sobie nic do zarzucenia i nie żałuje, że w chwili kiedy przyszły do niego skarżące się kobiety, zareagował w taki sposób.

– Co więcej, ja ze względu na to, że jestem osobą zgłaszającą, znam wszystkie oświadczenia osób, które uznawały się za poszkodowane, więc ja znam czarną stronę tej sprawy. Mogę pana zapewnić, że nigdy nie miałem wątpliwości, że nie jest to jakiś spisek, wymysł, szkalowanie czy fałszywe oskarżenie. Dowody przedstawione nam przez te osoby były przekonywujące – podkreśla Jacek Pauli.
View the original on Wirtualna Polska

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.