Niebezpieczny manewr rosyjskiej satelity. Podsekretarz stanu USA: wykazuje zachowania zagrażające bezpieczeństwu
Niebezpieczny manewr rosyjskiej satelity. Jest komentarz USA
Źródło wideo: x.com/s2a_systems
Źródło zdj. gł.: satellitemap.space
Jak wynika z raportów między innymi LeoLabs, firmy monitorującej przestrzeń kosmiczną, rosyjski satelita wojskowy Kosmos-2612 w ostatnich dniach przez kilka dni manewrował wokół satelity ICEYE-X36, przesuwając się na przemian przed nim i za nim, aż zbliżył się na odległość około 500 metrów.
Wystrzelony w marcu 2024 roku ICEYE-X36 jest zarejestrowany jako maszyna amerykańskiego oddziału polsko-fińskiej spółki, ICEYE US. Od 2022 roku z danych ICEYE korzysta Ukraina.
Rosyjski satelita wojskowy "wykazuje zachowania zagrażające bezpieczeństwu"
W środę do sprawy odniósł się Thomas G. DiNanno, podsekretarz stanu ds. Kontroli Zbrojeń i Bezpieczeństwa Międzynarodowego Stanów Zjednoczonych, który napisał, że "rosyjski satelita wojskowy Kosmos 2612 wykazuje zachowania zagrażające bezpieczeństwu, celowo zbliżając się do satelity komercyjnego".
"Narusza to od dawna obowiązujące progi bezpieczeństwa" - napisał DiNanno.
As just announced in the @UN First Committee, Russia’s COSMOS 2612 military satellite has been exhibiting threatening behavior by intentionally maneuvering dangerously close to a commercial satellite, behaviors consistent with on-orbit weapons operations. This violates…
— Under Secretary of State Thomas G. DiNanno (@UnderSecT) October 21, 2026
Niebezpieczny manewr Rosjan w kosmosie
Kosmos-2612 to jeden z sześciu satelitów wojskowych wystrzelonych w kwietniu 2026 roku z kosmodromu w Plesiecku. W maju pięć z nich przesunęło się niemal na tę samą płaszczyznę orbity co ICEYE-X36. Na przełomie września i października Kosmos-2612 wykonał serię manewrów, zbliżając się do maszyny ICEYE. Eksperci podkreślają, że zmiana płaszczyzny orbity wymaga dużych ilości paliwa i nie może być to przypadkowy ruch.
- To, co teraz obserwujemy nad naszymi głowami, to scenariusz znany z filmów science fiction (…) I nie ma tu przypadku - komentował w poniedziałek w TVN24 reporter "Faktów o Świecie" TVN24 BiS Hubert Kijek.
Rosyjski satelita Kosmos 2612 zbliżył się do satelity X36 ICEYE
Źródło zdjęcia: satellitemap.space
- Po prostu rosyjski satelita usiadł na ogonie polsko-fińskiego urządzenia. To pierwszy raz w historii, kiedy inny obcy satelita aktywny podchodzi do innego aktywnego satelity tak blisko - tłumaczył Kijek.
Stwierdził, że nie wiadomo dokładnie, co Rosjanie robią, ale jego zdaniem to nie może być przypadek, ponieważ "żadna inna spółka nie posiada takich urządzeń". - Rosjanie prawdopodobnie z jednej strony chcą dowiedzieć się, jak działa to urządzenie, być może skopiować (…) ale z drugiej mogą wysłać do nas sygnał: jeżeli chcemy, to potrafimy. Jeżeli chcemy, to możemy wam te wszystkie kosmiczne cacka za chwilę zagłuszyć, zniszczyć - tłumaczył.
"Oczy i uszy ukraińskiej armi"
Kijek zwrócił uwagę, że satelita X36 "jest krytyczny i bardzo ważny dla obrony Ukrainy, Polski i Stanów Zjednoczonych". - Ta firma współpracuje z Pentagonem jako jedna z niewielu zagranicznych spółek, która wspiera amerykańskie wojska - tłumaczył. Polsko-fińska spółka ma posiadać około 80 satelitów radarowych. Według Kijka to właśnie przy pomocy tego satelity udało się zniszczyć rosyjski krążownik Moskwa na początku inwazji na Ukrainę w 2022 roku.
- Ukraińskie siły wojskowe wyceniają, że sprzęt warty miliony dolarów został zniszczony dzięki tym satelitom (…) To są oczy i uszy ukraińskiej armii - powiedział.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.