Współpracownicy Tuska bali się SMS-ów jego teściowej. Zaskakujące kulisy rządu [FRAGMENT KSIĄŻKI]
Wiceminister: W dawnych czasach Tusk miał jeszcze w klubie parlamentarnym kilkudziesięciu konserwatystów, na czele z Jarosławem Gowinem. A teraz tego wewnętrznego konfliktu światopoglądowego nie ma. Dziś problemem jest to, że jeden Giertych wyjął kartę w trakcie głosowania w sprawie aborcji. Kiedyś co chwilę Donald zajmował się intrygami własnych podwładnych w partii. A po powrocie do Polski ma to gdzieś. Odpuścił. Już nikim się nie przejmuje. Nie musi zaspokajać tych wszystkich politycznych żyjątek.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
- Przeczytaj inny fragment: To on miał zdradzić Tuska. "Dziś premierem byłby kto inny" [FRAGMENT KSIĄŻKI]
Współpracownik Donalda Tuska: Donald w 2021 r. wrócił do innej partii. Ona dziś jest dużo słabsza niż kiedyś. A jeśli tak, to jego władza jest większa. To są w przyrodzie zupełnie normalne zależności. Dziś to jest władza jednoosobowa. Zarząd krajowy? Rzadko się spotykamy i to raczej w sprawach formalnych, bo czegoś tam wymaga statut. To są wszystko pozory.
Czytaj nas częściej w Google
Senator: Mam wrażenie, że przez lata nastąpił u niego jakiś antyklerykalny zwrot. Gdy ślubował w 2023 r. w Sejmie, nie wypowiedział formułki "Tak mi dopomóż Bóg", choć w poprzednich kadencjach nie miał z tym problemu. Mało kto pamięta, że kiedyś Platforma jeździła na rekolekcje do Łagiewnik.
"Tusk powiedział, że teściowa do niego dzwoniła w ich sprawie"
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.