Pożar w rafinerii zaopatrującej Moskwę. Ukraińcy wznowili ataki

Opracowanie: Maciej Filipek Publikacja: Dzisiaj, 15 października (10:01)
Po zmasowanym ataku ukraińskich dronów wybuchł pożar w rafinerii ropy naftowej w obwodzie riazańskim, w europejskiej części Rosji. Jak podały w czwartek lokalne władze, cytowane przez agencję Reutera, uszkodzony został także magazyn znajdujący się w innej części regionu.
Zdjęcie ilustracyjne /Shutterstock
Gubernator obwodu riazańskiego Paweł Małkow poinformował w komunikacie opublikowanym na Telegramie, że trwa ustalanie rozmiaru strat. Na miejscu działają służby ratunkowe. Nie przekazał jednak informacji o skali zniszczeń ani o tym, czy ktoś ucierpiał.
W opublikowanym w czwartek wywiadzie dla „Financial Times” prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zapowiedział powrót do ataków na rosyjskie rafinerie. Jak wyjaśnił, Ukraina przez trzy dni nie uderzała w rosyjską infrastrukturę energetyczną po wypowiedziach prezydenta USA Donalda Trumpa dotyczących możliwego rozejmu w tym sektorze.
Zakaz (ataków na rafinerie) został zniesiony. Mamy dość - oświadczył Zełenski.
Ukraiński przywódca wskazał, że na decyzję wpłynęły m.in. trudności z dostępem do danych wywiadowczych przekazywanych przez USA oraz zakłócenia działania systemu Starlink podczas intensywnych rosyjskich ostrzałów.
Zełenski podkreślił, że mimo czasowego wstrzymania przez Kijów ataków na rosyjskie obiekty energetyczne, Rosja nadal prowadziła uderzenia wymierzone w taką infrastrukturę na Ukrainie. Według niego w rosyjskich ostrzałach w minionym tygodniu zginęło ponad 100 osób cywilnych.
Reuters podał, że rafineria w Riazaniu należy do koncernu Rosnieft i dostarcza paliwo do Moskwy. Jej udział w całkowitych możliwościach przerobowych rosyjskich rafinerii wynosi blisko 5 proc.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.