Dlaczego Donald Tusk przyszedł piechotą mimo sygnałów o planach zamachu? Rzecznik tłumaczy
Dobrzyński: Donald Tusk szedł piechotą z pełną ochroną, więc nie widzę żadnego problemu
Źródło zdj. gł.: PAP/Radek Pietruszka
W niedzielę w siedzibie Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego odbyło się spotkanie przedstawicieli policji, Służby Ochrony Państwa oraz ABW w związku z informacjami o planowanym zamachu na premiera i szefa MON.
Po zakończeniu spotkania do zgromadzonych przed KPRM dziennikarzy wyszli rzecznik koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński oraz rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka. - Sprawę traktujemy śmiertelnie poważnie - mówił Dobrzyński, dodając, że "w tym wypadku mówimy o dużym prawdopodobieństwie".
Dziennikarze zwrócili wówczas uwagę, że również w niedzielę rano w kancelarii premiera odbyła się zwołana przez Donalda Tuska narada w związku z falą przemocy w szkołach. Jak wskazywali, premier przyszedł na nią piechotą ze swojej rezydencji, a w trakcie spaceru rozmawiał w dodatku z reporterami. - Czy to nie jest trochę nieodpowiedzialne? - brzmiało pytanie.
Dobrzyński najpierw na pytanie nie odpowiedział, zamiast tego przytaczając chronologię działań po wpłynięciu zgłoszenia o możliwym zamachu. Gałecka mówiła zaś o powodach upublicznienia tej informacji. - Chcemy, żebyście państwo czerpali informacje ze sprawdzonych rządowych źródeł, a nie czerpali wiedzę tylko z sieci - powiedziała.
Wówczas Dobrzyński odniósł się do pytania. - Przecież pan premier tutaj przyszedł z ochroną. - odparł. - Był z pełną ochroną, była tutaj ochrona - dodał, wskazując na budynek KPRM. - Więc ja nie widzę żadnego problemu - skwitował, przechodząc do kolejnego tematu.
MSWiA: planował atak na Tuska, został zatrzymany
Po południu szef MSWiA Marcin Kierwiński poinformował, że policja zatrzymała mężczyznę, który groził Donaldowi Tuskowi oraz planował na niego atak.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.