Trump o sporze handlowym z Kanadą: załatwimy to dość szybko
Spór Kanada-USA. Wymiana ciosów handlowych i pyskówka Donaldem Trumpem a premierem Ontario
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/EPA/TIERNEY CROSS / POOL
Podczas wydarzenia w Port Huron w stanie Michigan, zorganizowanego w celu wsparcia republikańskich kandydatów przed wyborami połówkowymi 3 listopada, Trump i inni przemawiający powtórzyli jego wielokrotnie wyrażane stanowisko, że potrzebne są wyższe cła na kanadyjskie towary, ponieważ Kanada "wykorzystuje" Stany Zjednoczone w handlu.
- Musiałem to zrobić - powiedział Trump do zgromadzonych w Michigan. - Załatwimy to dość szybko. W tej chwili są gotowi dać nam wszystko - dodał.
Biuro premiera Kanady Marka Carneya do czasu publikacji nie odpowiedziało na prośbę Reutersa o komentarz.
Spór celny z Kanadą
W wyborach prezydenckich w 2024 r. Trump zwyciężył w przygranicznym regionie Michigan, obejmującym Port Huron, zdobywając ponad 66 proc. głosów. Lokalna gospodarka odczuła skutki sporu celnego między USA a Kanadą, w tym przemysł motoryzacyjny USA skupiony w Detroit.
Republikański kongresmen Mike Rogers, który bierze udział w wyrównanym wyścigu z demokratycznym rywalem Abdulem El-Sayedem, próbował zdystansować się od polityki celnej prezydenta wobec sektora motoryzacyjnego.
Rogers w niedzielę pochwalił cła Trumpa za zapewnienie Michigan inwestycji produkcyjnych Chevroleta i Detroit Diesel, ale powiedział, że "część tych kanadyjskich ceł dotycząca samochodów trochę mnie niepokoi".
- Są pewne dobre rzeczy i są też takie, nad którymi musimy popracować - powiedział w programie "Meet the Press".
Cła na Kanadę wciąż się zmieniają
W minionym tygodniu premier Kanady Mark Carney oświadczył, że Kanada jest otwarta na podpisanie wzajemnie korzystnej umowy handlowej z USA.
Wcześniej USA anulowały część 50-procentowych ceł nałożonych na produkty kanadyjskie po fiasku negocjacji handlowych z administracją Trumpa pod koniec sierpnia. Chodzi m.in. o cła na plastikowe pudełka używane do zbioru borówek, materiały opakowaniowe, urządzenia chłodnicze, urządzenia do etykietowania, urządzenia pakujące, folie i produkty z wodorostów. Stało się tak na wniosek republikańskiej senatorki Susan Collins, walczącej o reelekcję w graniczącym z Kanadą stanie Maine.
Mimo to, administracja Trumpa wprowadziła nowe cła na "niektóre zawory, dywany i produkty odpadowe" twierdząc, że posunięcie to ma na celu "dalsze skalibrowanie zakresu ceł" stosowanych wobec Kanady. Wejdą one w życie 30 października.
Trump oświadczył, że Kanada "bardzo chce zrobić deal" z USA, utrzymując jednocześnie, że kraj ten zarabia "90 miliardów dolarów rocznie" na USA. Tymczasem deficyt handlowy USA z Kanadą wynosi nieco ponad 48 mld dol. amerykańskich, wynika to głównie z dużych zakupów kanadyjskiej ropy.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.