"Kocham pana bardzo". Czarzasty szybko skończył dyskusję
– Proszę pana, nie dam się wciągnąć w takie dyskusje... kocham pana bardzo, pan jest z jakiej redakcji? – powiedział w środę Włodzimierz Czarzasty w trakcie rozmowy z pracownikiem TV Republika. Gdy usłyszał odpowiedź, zapytał, czy "zatrzymana dzisiaj osoba nie jest z jego redakcji". Marszałek Sejmu nawiązał w ten sposób do zatrzymań, o których informował rano Jacek Dobrzyński.
Włodzimierz Czarzasty
Źródło zdjęć: © East News
Podczas środowej wypowiedzi dla mediów jeden z pracowników TV Republika nieudolnie próbował dopytać marszałka Sejmu o jego niedawną wypowiedź, zarzucając mu nieodpowiedni język.
- Proszę pana, nie dam się wciągnąć w takie dyskusje... – powiedział w końcu Włodzimierz Czarzasty. – Kocham pana bardzo, pan jest z jakiej redakcji? – dodał. – Telewizja Republika – odparł na to reporter.
DLA CIEBIE
30 lat Škoda Octavia. Miliony kilometrów i jeszcze więcej historii
DLA CIEBIE
– No tak myślałem. A niech mi pan powie, czy ta zatrzymana dzisiaj osoba to nie jest przez przypadek z pana redakcji? – zapytał marszałek. – Dokładnie tak – oświadczył pracownik TV Republika, po czym Czarzasty zakończył z nim rozmowę słowami: – Dziękuję serdecznie, do widzenia.
Czarzasty: To początek zatrzymań również w Kancelarii Prezydenta
W środę rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński poinformował, że dzień wcześniej w Warszawie agenci CBA zatrzymali Piotra M. i Annę P. Wyjaśnił, że chodzi o nieprawidłowości w Polskiej Fundacji Narodowej.
"Zatrzymane osoby przewożone są do Prokuratury Regionalnej w Rzeszowie, która prowadzi śledztwo dotyczące nieprawidłowości w Polskiej Fundacji Narodowej. Na tym etapie są to jedyne informacje, które mogę przekazać" – napisał na platformie X Jacek Dobrzyński. Obecnie Anna P. jest dyrektorką Biura Wydarzeń Prezydenta, a Piotr M. – komentatorem telewizji Republika.
Sam marszałek Sejmu, odnosząc się do tej sprawy, powiedział dziennikarzom, że nie dziwią go działania CBA. – Mnie to w ogóle nie dziwi, dlatego że odnoszę wrażenie, że to jest takie towarzystwo, które ma określoną mentalność i wszystkie te działania, które są wykonywane, wynikają właśnie z tej mentalności – ocenił Czarzasty.
– To są domniemane pieniądze za dostęp do prezydenta, tzw. prezydent w pakiecie, to jest domniemany handel ułaskawieniami, to jest domniemane pisanie ustawy na Ibizie, to są podejrzane, moim zdaniem, poprawki pana ministra (Zbigniewa) Boguckiego ws. Zondacrypto, to są łapówki i finansowanie ludzi, partii, imprez, na których bywa pan prezydent, to są dziwne i podejrzane weta – podkreślił marszałek.
Czarzasty ocenił też, że to jest "początek zatrzymań również w Kancelarii Prezydenta". – Chcę zwrócić uwagę na słowo "początek" – zaznaczył.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.