PunchNELFUND moves to stop students collecting loans while parents pay feesESPN DeportesCheco Pérez: Nunca tuve la oportunidad de ser campeón de F1ESPNKarabell's flex and superflex rankings for Week 8Bollywood HungamaEXCLUSIVE: Bombay High Court sets aside IMPPA’s award against Nikhil Dwivedi’s Saffron MagicworksThe Jerusalem PostUS moves Patriot missile defense system from Texas to Israel ahead of possible Iran strike - reportInquirerMans Carpio’s spox to Philip Lustre: Don’t play the victimZDF heuteEntdecken Sie das ZDF-NachrichtenstudioIl Fatto Quotidiano“Un’eternità di terrore”: i tre fratelli “re del mattone” che drogavano e stupravano le donne nelle ville da sogno condannati a 30 anni a testa. Il giudice: “Mostruosi”NOS EconomieRechter geeft Booking gelijk, personeel moet verplicht vaker naar kantoortazGestresst beim Friseur: Krasse LeuteRai NewsDIRETTA - Spagna, scontro tra treni: precipitano vagoni, decine di morti e centinaia di feritiDeadlineRóisín Burns, Bernhard Wenger, Mikko Myllylahti & Benedikt Erlingsson Set For Les Arcs Coproduction Village
The Daily Newsstand · Free, Always
Wednesday, October 28, 2026

"Środki na utrzymanie". Rząd zamierza negocjować z sędziami TK, którym nie płaci Święczkowski

Translate

Wirtualna Polska dotarła do treści dokumentu – zaakceptowanego już w trybie obiegowym – w której specjalny rządowy zespół rekomenduje Radzie Ministrów działania względem czwórki sędziów TK, których prezes TK Bogdan Święczkowski nie dopuszcza do orzekania, w związku z czym nie otrzymują oni wynagrodzeń.

Rekomendacje mają związek z faktem, że czwórka sędziów - Marcin Dziurda, Anna Korwin-Piotrowska, Krystian Markiewicz i Maciej Taborowski - zaskarżyła działania Święczkowskiego do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, a ten zdążył już wydać w tej sprawie zabezpieczenie, nakazujące prezesowi TK nawiązanie z nimi stosunku służbowego. Tyle że Święczkowski to zobowiązanie ignoruje, a jako że stroną przed ETPCz jest państwo jako całość, zareagować postanowił rząd.

Pismo, do którego dotarliśmy, przewiduje, że rząd "podejmie rozmowy i próbę zawarcia na okres obowiązywania środka tymczasowego porozumienia ze skarżącymi (...) w celu co najmniej częściowego jego wykonania w zakresie, w jakim przyczyni się to do ograniczenia skutków zarzucanych przez skarżących naruszeń Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności poprzez zapewnienie skarżącym środków na utrzymanie, a także w celu ograniczenia narastania szkody po stronie Skarbu Państwa".

Co ma wynegocjować zespół?

Jak podkreślono w dokumencie, wynegocjowane sumy nie będą ani odszkodowaniem wynikającym z braku otrzymywania wynagrodzenia, ani tym bardziej "nie będą mieć charakteru wynagrodzenia należnego wskazanym osobom za wykonywanie funkcji sędziego". Rząd chce uniknąć wrażenia, że zamierza wziąć sędziów TK na listę płac, bo byłoby to niezgodne z rozdzielnością TK. Dlatego w dokumencie mowa o "środkach na utrzymanie".

"Ze względu na temporalny i zabezpieczający charakter środka tymczasowego wysokość rozsądnej rekompensaty finansowej na poczet utrzymania musi być określona w taki sposób, aby zagwarantować uprawnionym niezbędne środki do funkcjonowania przy zachowaniu gotowości podjęcia obowiązków sędziowskich po ostatecznym rozstrzygnięciu sprawy przez Trybunał" – czytamy w piśmie.

Z dokumentu wynika także, że te pieniądze mają być jednocześnie niższe niż wynagrodzenie sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Mowa jest bowiem o "środkach przyznawanych tymczasowo w ramach wykonywanego zabezpieczenia, które ze swej istoty nie służy pełnemu zaspokojeniu roszczeń, lecz jedynie ma umożliwić wykonanie orzeczenia w przyszłości".

Ile zarabia sędzia TK? Zgodnie z ustawą o statusie sędziów TK ich pensja to pięciokrotność przeciętnego wynagrodzenia z II kwartału poprzedniego roku. Obecnie to blisko 44 tys. zł miesięcznie.

Państwo zawiodło?

Z pisma przyjętego przez Radę Ministrów wynika, że specjalny zespół ma negocjować z sędziami wysokość tych środków na utrzymanie, a efekty tych rozmów szef MSZ ma przedstawić Radzie Ministrów do akceptacji.

Tyle że choć rząd podjął decyzję 8 października, z naszych rozmów wynika, że jeszcze nikt ze strony rządowej się nie kontaktował w tej sprawie z sędziami TK. Zresztą wśród sędziów nastroje nie są najlepsze, bo od momentu wyboru nie otrzymują uposażenia. Nieco lepiej mają ci, którzy oprócz uposażenia sędziego TK mają etat na uczelni. Ustawa o sędziach TK jest restrykcyjna i zabrania im podejmować działalności zarobkowej z wyjątkiem pracy na uczelni wyższej.

Sędziowie próbowali interweniować w Sejmie, wychodząc z założenia, że skoro nie płaci im Trybunał, a wyboru dokonał Sejm, to powinni liczyć na jakieś wsparcie. Ale odeszli z kwitkiem.

– Pan marszałek Czarzasty i pan Siwiec (szef Kancelarii Sejmu - red.) powinni być tu głównie aktywni, bo to Sejm wybrał sędziów, a skuteczność wyboru Sejmu jest teraz podważana. Spodziewaliśmy się, że organy państwa zawiodą na całej linii. I zawiodły - nie kryje frustracji jeden z sędziów.

Ze strony Sejmu słyszymy tłumaczenie, że jest w tej kwestii bezradny, bo nie ma podstawy prawnej do wypłaty jakichkolwiek wynagrodzeń dla sędziów. Ale jeden z naszych rozmówców spośród sędziów wytyka, że kiedy wysłali wniosek o finansowe wsparcie do Kancelarii Sejmu, to jej szef zdecydował o przesłaniu go według właściwości do Trybunału Konstytucyjnego, a więc do Bogdana Święczkowskiego, co dodatkowo zirytowało sędziów.

Zamiast pensji "zapomoga"?

Nie są oni osamotnieni w tym odczuciu, bo działania w sprawie postanowili podjąć sędziowie z Iustitii.

"Wobec bierności organów Państwa Stowarzyszenie Sędziów Polskich Iustitia wystąpiło do Funduszu Pomocy, utworzonego przy Fundacji" Dom Sędziego Seniora "z wnioskiem o wypłatę jednorazowej pomocy finansowej na rzecz tych sędziów Trybunału Konstytucyjnego, którzy od ponad siedmiu miesięcy nie otrzymują należnego im wynagrodzenia i nie mogą dłużej korzystać ze zgromadzonych wcześniej oszczędności" - informuje stowarzyszenie.

Fundusz Pomocy został utworzony dla sędziów, którzy trafili na celownik poprzedniej władzy. Z pieniędzy funduszu mieliby skorzystać sędziowie Markiewicz i Taborowski. Pomoc miałaby wynieść po 75 tys. zł dla każdego z nich i, jak się dowiadujemy, z takim wnioskiem wystąpiła Iustitia do Funduszu.

Sprawę załatwiłaby wypłata uposażeń przez TK, ale Bogdan Święczkowski nie uznaje w tej chwili już pięciu sędziów wybranych przez Sejm tej kadencji, bo do opisywanej czwórki dołączył Maciej Berek. Prezes TK powołuje się na decyzje prezydenta i brak ślubowania sędziów w obecności głowy państwa. A Pałac nie zamierza w tej sprawie odpuszczać.

- Nie komentujemy na razie. Nasze stanowisko się nie zmienia, jeśli chodzi o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego. Sprawa "wisi" przed TK, czekamy na rozstrzygnięcie. Prezydent powiedział, że zastosuje się do wyroku TK w tej sprawie - mówi nasz rozmówca z Pałacu Prezydenckiego.

Na tym etapie ten wniosek jest nierozstrzygalny. Trybunał Konstytucyjny może rozstrzygać spór kompetencyjny w pełnym składzie - zgodnie z ustawą to co najmniej 11 sędziów - ale skoro Pałac i Bogdan Święczkowski nie uznają pięciorga wybranych w tej kadencji sędziów, to zgodnie z ich logiką TK nie ma obecnie możliwości, by zająć się tą sprawą.

View the original on Wirtualna Polska →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.