Będzie pokój, będzie nominacja do Nobla. Sikorski o spotkaniu Trumpa z Zełenskim

„To jest rzecz, którą Trump może wygrać. Może doprowadzić do honorowego zakończenia tej wojny. Przypominam moje publiczne zobowiązanie, że jeżeli prezydent Trump zakończy wojnę w Ukrainie, to ja sam, mając do tego prawo, nominuję go do Pokojowej Nagrody Nobla” - powiedział minister spraw zagranicznych, wicepremier Radosław Sikorski w Nowym Jorku, gdzie weźmie udział w 81. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Nawiązał też do eskalacji rosyjskich prowokacji.
Radosław SIkorski, fot. Edijs Palens/ZUMA Press Wire /East News
Wicepremier, minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski przebywa w Nowym Jorku, gdzie będzie uczestniczył w debacie generalnej 81. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Szef polskiej dyplomacji weźmie udział w blisko 30 spotkaniach w różnych formatach.
Sikorski z przymrużeniem oka: Będzie pokój, będzie noblowska nominacja
Wczesnym wieczorem polskiego czasu Radosław Sikorski spotkał się w Nowym Jorku z mediami i odpowiedział na pytania dziennikarzy. Jedno z nich dotyczyło tego, czego się spodziewa po jutrzejszym spotkaniu Donald Trump - Wołodymyr Zełenski.
To jest rzecz, którą Trump może wygrać. Może doprowadzić do honorowego zakończenia tej wojny. Przypominam moje publiczne zobowiązanie, że jeżeli prezydent Trump zakończy wojnę w Ukrainie, to ja sam, mając do tego prawo, nominuję go do Pokojowej Nagrody Nobla - powiedział Radosław SIkorski.
„To naprawdę nie jest moment na wątpienie w rosyjskie zagrożenie”
Wicepremier pytany o ewentualne wtargnięcie sił rosyjskich na terytorium któregoś z państw NATO powiedział krótko: „Nie próbowałbym”. Dodał też, że „to naprawdę nie jest moment na wątpienie w rosyjskie zagrożenie”.
Pytanie nawiązywało m.in. do wczorajszych doniesień estońskiego serwisu "The Baltic Flank”, który napisał o rosnącym napięciu na granicy estońsko-rosyjskiej. „Rosyjska Federalna Służba Bezpieczeństwa, czyli FSB, wprowadziła nowe ograniczenia w przemieszczaniu się po rosyjskiej stronie granicy z Estonią. Wygląda na to, że zarówno po stronie rosyjskiej, jak i w Estonii trwają przygotowania na ewentualne skutki mobilizacji” - można przeczytać w "The Baltic Flank”.
Agencja informacyjna Bloomberg podała dziś z kolei, że rosyjska armia gromadzi zapas pocisków balistycznych, jakie mają zostać wykorzystane do ostrzeliwania ukraińskiej infrastruktury energetycznej w okresie jesienno-zimowym.
„Od sierpnia Rosja znacząco zredukowała użycie tych pocisków (rakiet balistycznych - przyp. red.) na rzecz dronów odrzutowych, co może sugerować, że Moskwa gromadzi zapas tego rodzaju uzbrojenia do atakowania ukraińskiej infrastruktury energetycznej i grzewczej w okresie zimnej pogody, jaka rozpoczyna się na przełomie października i listopada” - informuje Bloomberg.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.