Nerwy w PiS. Czarnek unikał odpowiedzi o Zondacrypto

Nowe informacje w sprawie Zondacrypto wywołują nerwowe reakcje polityków PiS. Reporter WP Mateusz Urban zapytał Przemysława Czarnka o prezesa giełdy kryptowalut i najnowsze ustalenia śledztwa WP i TVN244. Poseł zamiast odpowiedzieć wprost, skierował rozmowę na działania prokuratury i "opresyjne państwo".
- Tym, że jest ścigany przez opresyjne państwo polskie, które nie jest w stanie mu postawić zarzutu złamania prawa. Nie złamano prawa, a stawia się zarzuty i ściga się człowieka po całym świecie. To jest kompromitacja - odpowiedział Czarnek na pytanie o sytuację w szeregach PiS po śledztwie ws. Przemysława Krala.
Reporterzy w Sejmie dopytywali polityka również o najnowsze informacje dotyczące Przemysława Krala i kwestii obiecywanego mu ułaskawienia. W tym przypadku Czarnek próbował podważać sam sens zarzutów.
Wiemy kim jest "pan X" z zeznań Krala
Według ustaleń WP i TVN24 tajemniczym "panem X", o którym podczas sejmowego wystąpienia mówił Donald Tusk, miał być Tomasz Sakiewicz. Z zeznań Krala wynika, że "pan X" miał obiecywać mu załatwienie prezydenckiego ułaskawienia, gdyby został skazany.
- Przemysław Kral jest skazany? (...) Który człowiek, kupuje za 2ml złotych ułaskawienie, które nie jest mu potrzebne, bo nie jest skazany i nawet nie rozpoczął się jeszcze proces - mówił poseł PiS ws. nowych informacji w śledztwie Zondacrypto.
Czarnek stanął też w obronie Sakiewicza, a pytania o Zondacrypto próbował osadzić w szerszej narracji o działaniach obecnej władzy i prokuratury. Tymczasem sprawa zatacza coraz szersze kręgi. W ostatnich dniach pojawiły się kolejne informacje o kontaktach Krala z politykami i osobami związanymi z obozem prawicy.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.