Kolejna odsłona sporu o Trybunał. Tym razem budżet
W swoim stanowisku sędziowie wyrażają zaniepokojenie postępowaniem prezesa TK w sprawie budżetu. Przestrzegają, że może to doprowadzić do tego, że Trybunał Konstytucyjny zostanie w roku 2027 pozbawiony możliwości działania.
Problem polega na tym, że zgodnie z ustawą o TK uchwalanie projektu budżetu Trybunału należy do wyłącznej kompetencji Zgromadzenia Ogólnego Sędziów TK. Bogdan Święczkowski próbował je zwołać, ale jednocześnie nie dopuszczał do udziału w nim czworga sędziów, których na ślubowanie nie zaprosił Karol Nawrocki. W efekcie pozostała dwójka wybrana w tej kadencji nie chciała w nim uczestniczyć i nie było kworum, ponieważ minimalny skład Zgromadzenia Ogólnego to 10 sędziów.
Wprawdzie Święczkowski wysłał pismo z projektem budżetu TK do Andrzeja Domańskiego, ale ten uznał, że bez uchwały Zgromadzenia nie ma podstaw do dołączenia tego planu do reszty budżetu państwa.
I sędziowie biorą w swoim najnowszym piśmie stronę ministra.
"Znajduje to potwierdzenie w art. 14 ust. 1 ustawy, z którego jednoznacznie wynika, że minister właściwy do spraw finansów publicznych może włączyć do projektu budżetu państwa tylko taki projekt, który został uchwalony przez Zgromadzenie Ogólne" – podkreślają.
Dlatego przypominają, że już 1 września wystąpili do prezesa o zwołanie Zgromadzenia, ponieważ pozbawienie Trybunału środków finansowych grozi całkowitą niemożnością realizowania jego zadań, a w konsekwencji pozbawieniem obywateli ochrony konstytucyjnych wolności i praw. Jak podkreślają: "zaniechanie przez sędziego Bogdana Święczkowskiego zwołania Zgromadzenia Ogólnego w składzie wszystkich sędziów wybranych w trybie art. 194 ust. 1 Konstytucji z każdym dniem czyni to zagrożenie bardziej realnym".
Ich zdaniem zwołanie Zgromadzenia Ogólnego i przyjęcie projektu to jedyna możliwość, a próby szukania przez prezesa zastępczych rozwiązań, jak skierowanie projektu budżetu Trybunału do Rady Dialogu Społecznego, nie mogą zastąpić przestrzegania procedury wymaganej ustawą ani naprawić naruszenia prawa, do którego doszło w związku z przekazaniem projektu budżetu do MF bez uchwały TK.
Jednocześnie sędziowie ponawiają apel o zwołanie Zgromadzenia Ogólnego w pełnym składzie.
Jak podkreślają: "W trosce o zapewnienie możliwości prawidłowego funkcjonowania TK jako konstytucyjnego organu państwa, jak również mając na uwadze oczywistą potrzebę zagwarantowania praw pracowniczych wszystkich osób zatrudnionych w Trybunale Konstytucyjnym, jak również świadczeń dla sędziów w stanie spoczynku".
Pod pismem podpisała się siódemka sędziów wybranych w tej kadencji: Magdalena Bentkowska, Marcin Dziurda, Anna Korwin-Piotrowska, Krystian Markiewicz, Sławomir Patyra, Dariusz Szostek, Maciej Taborowski. Pod pismem nie ma podpisu Macieja Berka, gdyż jeszcze nie zaczęła się jego kadencja i nie złożył do tej pory ślubowania.
Prezes TK Bogdan Święczkowski pozostaje jednak nieugięty i nie zwołuje Zgromadzenia Ogólnego, a nawet jeśli już do tego dochodzi, to nie dopuszcza do udziału w nim czwórki sędziów, którzy składali ślubowanie w Sali Kolumnowej (uznając, że nieskutecznie złożyli przysięgę i w związku z tym nie może nawiązać z nimi stosunku pracy). To z kolei powoduje, że dwójka zaprzysiężonych przez Karola Nawrockiego sędziów TK – Dariusz Szostek i Magdalena Bentkowska – bojkotuje te obrady, przez co brakuje kworum na Zgromadzeniu Ogólnym.
Szukanie wariantu B
Efektem jest paraliż, skutkujący m.in. tym, że projekt budżetu TK na przyszły rok nie uzyskał aprobaty tego gremium, co jest wymagane ustawą. W związku z tym Święczkowski przesłał do Ministerstwa Finansów plan wydatków z pominięciem Zgromadzenia Ogólnego.
"Brak możliwości uchwalenia przez Zgromadzenie Ogólne projektu dochodów i wydatków Trybunału (a więc spełnienia wewnętrznej procedury funkcjonowania organu) nie może spowodować, że Trybunałowi Konstytucyjnemu nie zostaną przyznane środki umożliwiające realizację jego konstytucyjnych zadań i w konsekwencji zostaną zniweczone konstytucyjne zasady zupełności i ciągłości budżetu" – stwierdził prezes TK w piśmie z 2 września skierowanym do ministra Andrzeja Domańskiego.
Aktualnie projekt budżetu do końca miesiąca jest konsultowany ze stroną społeczną. Dlatego Bogdan Święczkowski 4 września przesłał do Rady Dialogu Społecznego projekt budżetu TK, wskazując, że został on pominięty przy konstruowaniu przyszłorocznego budżetu państwa. Jeśli chodzi o pominięcie Zgromadzenia Ogólnego, Święczkowski przekonuje, że można to zrobić później i że regulują to wewnętrzne procedury TK.
Dlatego, jego zdaniem, przekazanie planu wydatkowego TK odbyło się "zgodnie z przepisami prawa oraz dotychczasową, wieloletnią praktyką, zgodnie z którą minister finansów włącza do projektu ustawy budżetowej budżet dochodów i wydatków Trybunału w kształcie przedstawionym przez Prezesa Trybunału, zaś stosowna uchwała Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Trybunału Konstytucyjnego jest podejmowana następczo" – przekonuje prezes TK.
Ile potrzebuje Trybunał?
Projekt dochodów i wydatków Trybunału Konstytucyjnego na 2027 r. przewiduje wydatki w kwocie ponad 78 mln zł, z czego ponad 85 proc. stanowią wydatki na świadczenia o charakterze emerytalnym (uposażenia dla 38 sędziów w stanie spoczynku TK), do tego 6 świadczeń rodzinnych, wynagrodzenia dla 130 urzędników Kancelarii i Biura Służby Prawnej TK, a także wydatki przeznaczone na utrzymanie budynku, w tym zakup energii elektrycznej. Pozostałe 15 proc. wydatków Trybunału przewidziane jest na wynagrodzenia dla czynnych sędziów w wysokości przewidzianej w ustawie z 30 listopada 2016 r. o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.