Negocjacje pokojowe. Ukraina i USA chcą przyspieszenia
- Rosja proponowała początkowo spotkanie w drugiej dekadzie listopada.
- Ukraina chce, by negocjacje obejmowały także wymianę jeńców i przyszłe gwarancje bezpieczeństwa.
- Spór o terytoria oraz udział państw europejskich pozostaje główną przeszkodą przed rozmowami.
Jak podaje Ukraińska Prawda, strona rosyjska początkowo proponowała, by rozmowy odbyły się w drugiej połowie listopada. Miejscem spotkania ma być Abu Zabi w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Ukraina zabiega jednak o przyspieszenie terminu z powodu nadchodzącej zimy oraz zagrożenia przerwami w dostawach energii elektrycznej, wody i ogrzewania.
– Teraz ten tydzień nic nie znaczy. Ale w grudniu każdy tydzień będzie ważny. Kiedy nie masz prądu, wody ani ogrzewania, liczy się każdy dzień – powiedziało Ukraińskiej Prawdzie źródło z otoczenia prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, zbliżone do ukraińskiej grupy negocjacyjnej.
Kijów nie oczekuje przełomu podczas pierwszego spotkania, ale liczy na regularne rozmowy i konkretne rezultaty, np. wymianę jeńców. - Inaczej ludzie nie uwierzą, że to poważny proces – dodało źródło. Zdaniem rozmówcy ukraińskiego medium realne decyzje mogą zapaść dopiero po kilku rundach negocjacji.
Główną przeszkodą pozostaje kwestia terytoriów. – Rosjanie wciąż mają w głowie formułę "terytorium za pokój". Najpierw oddajecie terytoria, a dopiero potem będzie pokój – ocenił rozmówca portalu.
Ukraina chce rozmawiać o bezpieczeństwie
Przypomniał, że poprzednia tura negocjacji, która odbyła się w pierwszej połowie 2026 r., dotyczyła przede wszystkim utworzenia tzw. Donnylandu, czyli zdemilitaryzowanej strefy w Donbasie. Rozmowy zakończyły się niepowodzeniem m.in. z powodu braku porozumienia w sprawie kontroli nad terenami sąsiadującymi ze strefą. Władimir Putin miał domagać się, aby obszar ten znalazł się pod rosyjską flagą, czemu sprzeciwił się Kijów.
Ukraina chce, by kolejne rozmowy nie skupiały się na ustępstwach terytorialnych, lecz na przyszłym systemie bezpieczeństwa kraju i całej Europy. Według Ukraińskiej Prawdy porozumienie obejmujące jedynie kwestie terytorialne i pisemne gwarancje Donalda Trumpa mogłoby spotkać się ze sprzeciwem ukraińskiego społeczeństwa. Wołodymyr Zełenski podkreślał wcześniej, że sprawa terytoriów stanowi "czerwoną linię" i może być negocjowana wyłącznie przez przywódców państw.
Strona ukraińska zabiega również o udział europejskich partnerów w negocjacjach. Według źródeł portalu wysłannicy Trumpa, Steve Witkoff i Jared Kushner, przedstawili Putinowi propozycję rozmów o nowym modelu bezpieczeństwa, a rosyjski przywódca miał zgodzić się na jej omówienie. Jednocześnie Rosja nie chce dopuścić Europejczyków do pierwszej rundy rozmów w Abu Zabi. Ukraińska delegacja zamierza na bieżąco informować ich o przebiegu spotkania.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.