Tego Litwini zazdroszczą Polakom. "Wozimy ze sobą całą rodzinę"
Prezentujemy fragment rozdziału "Myślisz po polsku czy po litewsku?" z książki "Z widokiem na Polskę. Sąsiedzi, kciuk Stalina, czeski dług i KGB". Po raz pierwszy został opublikowany w Onecie w marcu
Andrius, dla znajomych i rodziny Andrzej, pochodzi z polskiej rodziny spod Kowna. Obecnie na Kowieńszczyźnie do polskości przyznaje się zaledwie pół procenta całej populacji. Pewnie wiedziałby, do którego pokolenia ma polskie korzenie, gdyby nie incydent z przeszłości.
Czytaj nas częściej w Google
— Mój pradziadek miał narysowane drzewo genealogiczne, ale krowa je zeżarła. Może byliśmy szlachtą, ale niestety już się nie dowiem — opowiada ze śmiechem.
Andrzej chodził do litewskiej szkoły, ale język polski do tej pory zna bardzo dobrze.
— Jak byłem mały, transmitowali jeszcze u nas Telewizję Polską. Oglądałem Dwójkę, Jedynkę, bardzo lubiłem oglądać Czterech pancernych i psa, Pegaza, Sondę. Słuchałem też często Polskiego Radia i hejnału z wieży Kościoła Mariackiego. Ostatnio byłem w Krakowie i kiedy w południe wybrzmiała ta melodia, to natychmiast przeniosłem się w czasie do tego ciepłego lata podczas wakacji w babcinym domu.
[Reklama] Fragment pochodzi z książki "Z widokiem na Polskę. Sąsiedzi, kciuk Stalina, czeski dług i KGB". To okazja, by poprzez fascynujące reportaże spojrzeć na nasz kraj z nieznanej wcześniej, intrygującej perspektywy. Wewnątrz czeka też niespodzianka od Onet Premium. Książkę możesz zamówić tutaj!
Onet
Z widokiem na Polskę. Sąsiedzi, kciuk Stalina, czeski dług i KGB
"Jeździmy na urodziny naszych dzieci do Polski. Wozimy ze sobą całą rodzinę"
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.