InquirerSara Duterte says to avail all remedies amid grave threats rapsPunchWhy AI cannot replace actors — FilmmakerDaily MaverickESCAPE: How a humble Soweto parkrun cultivates joy and community in a neglected parkThe Jerusalem PostIsrael warned of potential Hamas kidnapping operation years before Oct. 7, IDF col. claims - reportCNN TürkOpenAI ve Samsung arasındaki yakınlaşmaRTP DesportoJames Rodríguez regressa ao futebol colombianoBollywood HungamaBipasha Basu seeks Tukaram Mundhe’s help after she finds worms in protein powder: “You are our only hope”Inquirer EntertainmentAi-Ai delas Alas says ‘not affected’ by ex Gerald Sibayan’s new marriageוואלהצה"ל ושב"כ: חיסלנו את מפקד חטיבת חאן יונס בזרוע הצבאית של חמאסWirtualna PolskaWojna o Trybunał. Czarzasty odmawia Nawrockiemu i żąda ślubowania BerkaDaily MailMy husband will leave our home to his two children, can I carry on living here if he dies first?ColliderOnly 10 Anime Series From the 1990s Are True Masterpieces
The Daily Newsstand · Free, Always
Friday, September 11, 2026

Miały pozostać tajne do 2071 roku. Szwajcarski wywiad ujawnia teczkę Josefa Mengelego. Oto, co w nich jest

Translate
  • Szwajcarska Federalna Służba Wywiadu (NDB) udostępniła w internecie akta dotyczące Josefa Mengelego
  • Pierwotnie miały pozostać zamknięte dla badaczy do 2071 r.
  • Do publikacji doszło po skardze historyka Gérarda Wettsteina; służby przyznały, że przez lata błędnie odmawiały wglądu do dokumentów.
  • Część informacji w udostępnionych plikach została zaczerniona.
  • Historyk zapowiada odwołanie do sądu, by uzyskać wgląd w nienaruszone oryginały.

Publikacja akt nazistowskiego zbrodniarza to efekt sporu sądowego. Szwajcarski wywiad przyznał w czwartek, że przez lata niesłusznie odmawiał wglądu w dokumenty.

Akta zbrodniarza. Co w nich jest?

Teczkę założyła służba policyjna szwajcarskiej Prokuratury Federalnej, czyli instytucja, z której wywodzi się dzisiejszy wywiad. Jak podaje agencja Keystone-SDA, sporą jej część stanowią wycinki prasowe. Media przez lata pisały o poszukiwanym naziście. Podawały, że Mengele kilkakrotnie przyjeżdżał do Szwajcarii, także wtedy, gdy był już ścigany międzynarodowym listem gończym.

Ciekawsze są dokumenty policyjne. To wystawione na Mengelego zakazy wjazdu i nakazy aresztowania , a także raporty z postępowań wobec osób podejrzewanych o to, że mogły zapewnić mu kryjówkę.

W teczce są też sygnały od obywateli. Według niemieckiej agencji dpa część z nich ostrzegała, że zbrodniarz po ucieczce z Niemiec przebywał w Szwajcarii albo planuje wjechać do niej pod fałszywym nazwiskiem. Inne wskazywały na jego rzekomy pobyt w Irlandii, Argentynie czy Chile. Szwajcarski dziennik "Blick" pisze także o wątku pieniędzy z Paragwaju.

Jeden z dokumentów opisuje, że w 1964 r. do Szwajcarii przyjechał izraelski szpieg, który podawał się za studenta. Miał tropić ślady Mengelego.

Tajemnica Kloten

Najwięcej emocji wśród historyków budzi jedno pytanie: czy w marcu 1961 r. Mengele był w Kloten pod Zurychem, gdzie – jak pisał dziennik "Tages-Anzeiger" – miał odwiedzić swoją żonę Marthę. Jeśli tak, szwajcarskie władze musiałyby wyjaśnić, jak pozwoliły wymknąć się jednemu z najbardziej poszukiwanych ludzi na świecie.

Historyk Gérard Wettstein, który od lat bada ten wątek, twierdzi, że Mengele w latach 50. odwiedzał również szwajcarskie kurorty. Portal swissinfo.ch już w 2018 r. opisywał, że po ucieczce do Ameryki Południowej zbrodniarz raz wrócił do Europy jako turysta i odwiedził wtedy Szwajcarię.

Tajne do 2071 roku. Wywiad przyznaje się do błędu

Teczka trafiła do Archiwum Federalnego w 2001 r. Obejmował ją wydłużony okres ochronny, a NDB konsekwentnie odrzucał wnioski badaczy, powołując się na ochronę źródeł i na to, że w aktach są informacje od zagranicznych służb, a ich przedwczesne ujawnienie podważyłoby wiarygodność Szwajcarii.

Wywiad argumentował też, że wgląd w teczkę naruszyłby prywatne interesy samego Mengelego i jego potomków. Wettstein nazwał to w rozmowie z "Tages-Anzeigerem" argumentacją groteskową. Ostatni raz wywiad odmówił w lutym 2026 r.

Wówczas Wettstein złożył skargę do Federalnego Sądu Administracyjnego. W trakcie postępowania okazało się, że teczkę obejmuje decyzja szwajcarskiego rządu z 7 grudnia 2001 r. Dotyczy ona dokumentów, które przeanalizowała tzw. komisja Bergiera, czyli niezależny zespół ekspertów badający rolę Szwajcarii w czasie II wojny światowej, m.in. to, jak banki obchodziły się z majątkiem ofiar Holokaustu.

Dla takich materiałów rząd nakazał liberalny dostęp. Akt Mengelego nie oznaczono jednak w archiwum w odpowiedni sposób, dlatego – jak tłumaczy wywiad – NDB nie wiedział, że w praktyce są już odtajnione.

W maju wywiad zapowiedział zmianę decyzji. Po skardze Wettsteina napłynęło wiele kolejnych wniosków, więc zapadła decyzja o publikacji w sieci. Szwajcarskie media podkreślają, że to niecodzienna praktyka. Oryginał pozostaje w archiwum w nienaruszonym stanie. NDB zapowiada też przegląd swoich zasad udostępniania archiwalnych dokumentów.

Sprawa mocno nadszarpnęła wizerunek szwajcarskich służb. Upór służby przez lata podsycał spekulacje, bo trudno było zrozumieć, co w teczce sprzed kilkudziesięciu lat wciąż wymaga ochrony.

"Graniczy z cenzurą"

Wettstein nie ma jednak powodów do satysfakcji, bo w wielu miejscach tekst zaczerniono. Wywiad tłumaczy, że ukrył tylko to, co musiał: dane obecnych i byłych urzędników związanych z NDB i jego poprzednikami, informacje objęte ustawową ochroną źródeł oraz dane osób trzecich, z wyjątkiem osób publicznie znanych. Według NDB mimo zaczernień da się w pełni odtworzyć historyczny przebieg zdarzeń.

Historyk ma inne zdanie. "To graniczy z cenzurą" – powiedział dziennikowi "Blick". Przekonuje, że z tak okrojonych akt nie da się złożyć pełnego obrazu, a utrzymywanie tajemnicy ponad 80 lat po wojnie tylko podsyca teorie spiskowe i szkodzi wizerunkowi Szwajcarii.

Wettstein ma 30 dni na odwołanie do Federalnego Sądu Administracyjnego. W oświadczeniu, na które powołuje się szwajcarska telewizja publiczna SRF, zapowiedział, że z tej możliwości skorzysta.

"Anioł Śmierci" nigdy nie stanął przed sądem

Josef Mengele urodził się w 1911 r. w bawarskim Günzburgu. Od 1943 r. był lekarzem obozowym w Auschwitz-Birkenau. Przeprowadzał selekcje na rampie, decydując, kto trafi do komory gazowej, a kto do pracy. Na bliźniętach w obozie prowadził pseudomedyczne eksperymenty, które często kończyły się śmiercią. W Auschwitz Niemcy zamordowali ok. 1,1 mln ludzi, w zdecydowanej większości Żydów.

Po wojnie ukrywał się w Niemczech, a w 1949 r. uciekł do Argentyny. Posłużył się dokumentem podróży Czerwonego Krzyża wystawionym na fałszywe nazwisko. Później mieszkał w Paragwaju i Brazylii, chroniony przez siatkę dawnych nazistów i wspierany pieniędzmi zamożnej rodziny z Günzburga, właścicieli fabryki maszyn rolniczych. Ścigały go m.in. RFN i Izrael, ale nigdy go nie złapano.

Podczas kąpieli w 1979 r. w morzu w brazylijskiej Bertiodze doznał udaru i utonął. Jego szczątki, pochowane pod fałszywym nazwiskiem, odnaleziono i zidentyfikowano dopiero w 1985 r.

View the original on Wirtualna Polska

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.