"Z Kasią zawsze mieliśmy inne ustawienia fabryczne". Szymon Hołownia z refleksją na niedzielę
Śliz: uchwała w sprawie Pełczyńskiej-Nałęcz zostanie pokazana
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP
Szymon Hołownia, który w sobotę ogłosił decyzję zarządu Polski 2050 o wyrzuceniu z partii Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz, w niedzielę opublikował w serwisie refleksję w tej sprawie, dedykowaną "gorącym głowom".
"Wczorajsza decyzja zarządu Polski 2050 jest naturalną konsekwencją decyzji Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz podjętych w czwartek" - podkreślił. W czwartek Pełczyńska-Nałęcz ogłosiła, że jako ministra funduszy i polityki regionalnej odchodzi z rządu, a partię zostawia "jej założycielowi".
W swoim wpisie Hołownia wskazał, że Pełczyńska-Nałęcz zawsze dbała o to, by partia nie była "wodzowska", a decyzje nie były podejmowane przez lidera jednoosobowo.
"Nie można więc wyprowadzać partii z koalicji jednoosobowo, bo koalicje to decyzje Rady Krajowej. Nie wypada też ogłaszać zwrócenia powierzonego sobie mandatu w mediach społecznościowych, zanim nie zakomunikuje się ich drużynie. To nie fair, to łamie naszą umowę i zasady gry" - napisał.
Według Hołowni, "z Kasią zawsze mieliśmy inne ustawienia fabryczne". "Ona, tak to czytam, wychodzi z założenia, że świat wykuwa się w konflikcie. Ja - że we współpracy. Oboje za te swoje przekonania (których ani ja, ani ona już nie zmienimy), zapłaciliśmy swoją cenę" - ocenił.
Gorącym głowom, ku spokojnej, niedzielnej refleksji. 💛
— Szymon Hołownia (@szymon_holownia) October 25, 2026
Wczorajsza decyzja zarządu @PL_2050 jest naturalną konsekwencją decyzji @Kpelczynska podjętych w czwartek.
Kasia zawsze dbała o to, by nasza partia nie była „wodzowska”, a decyzje nie były podejmowane przez lidera…
Wojna z Nawrockim i Tuskiem to "idiotyzm"
Hołownia wyraził pewność, że on i Pełczyńska-Nałęcz pozostaną tacy sami. Podkreślił, że wojnę z Donaldem Tuskiem, Karolem Nawrockim, PSL i Lewicą niezmiennie uważa za "idiotyzm". "Polska ma już dość wojen. Ludzie chcą zobaczyć na górze współpracę, szacunek i spokój" - wskazał.
Niemniej jednak założyciel Polski 2050 wziął też Pełczyńską-Nałęcz w obronę wobec hejtu, który jego zdaniem wylewa się na nią ze strony tych, "których jedynym znanym osiągnięciem są wpisy na X i występy w 'Kawie', i którzy nie zrobili dla Polski ułamka procenta tego, co przez ostatnie lata zrobiła (a zrobiła) Katarzyna".
"Skwitować można tylko w jeden - bardzo niedzielny - sposób. Święty Paweł w 1. Liście do Koryntian pisze: 'A ten, komu się dziś wydaje, że stoi - uważa, żeby nie upadł'. Zwykle wystarczy poczekać" - napisał.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.