ESPN DeportesSi 'Hormiga' decide irse (a Grecia), yo estaría feliz por él: MilitoCNN TürkSalih Özcan: Orkun ile maçlarda aynı düşünüyoruzPunchHeroes, Nashville actress Hayden Panettiere dies at 36Daily MaverickTHEATRE REVIEW: Prima Facie puts SA’s sexual violence crisis and broken legal system on stageוואלההשחקנית היידן פנטייר הלכה לעולמה בגיל 36Bollywood HungamaEmraan Hashmi, Genelia Deshmukh and Aparshakti Khurana starrer Gunmaaster G9 to release on November 27, 2026한겨레[뉴스 다이브] 결전의 날! 민주 전대 최종 분석InquirerPalace: Marcos had no involvement in ‘leadership fund’Inquirer EntertainmentWATCH: BTS’ Jimin kisses little girl battling cancer at Texas concertRTL BoulevardZweeds koningshuis viert naamdag van prinses EstelleDaily MailI discovered the man who love bombed me was on trial for rape under a name I've never heard... and that was just the beginning20 MinutenAargauer Gemeinde legt wegen Wasserdieben Brunnen trocken
The Daily Newsstand · Free, Always
Monday, August 17, 2026

Zagrożenie dla polskich lotnisk. "Mamy gigantyczny problem"

Translate
  • W Polsce cywilne lotniska nie mają systemów do neutralizacji dronów, a instytucje odpowiedzialne za bezpieczeństwo powołują się na ograniczenia prawne.

  • Obecne procedury polegają głównie na wykrywaniu i informowaniu odpowiednich służb, ponieważ zarządzający lotniskami nie posiadają narzędzi do skutecznego unieszkodliwiania dronów.

  • Eksperci wskazują na dużą lukę w systemie bezpieczeństwa i potrzebę kompleksowych rozwiązań oraz zmian prawnych w tym zakresie.

Od ponad czterech lat trwa wojna za naszą wschodnią granicą. Przez Polskę transportowana jest lwia część wsparcia dla Ukrainy. Politycy przez wszystkie przypadki odmieniają słowo "prowokacja" i wskazują na Rosję. Sojusznicze służby wywiadowcze ostrzegają przed ryzykiem ataku hybrydowego.

Ostatnie tygodnie pokazały, że zapowiedzi te nie są propagandą, tylko rzeczywistością. Najlepszym tego dowodem jest akt sabotażu na lotnisku w niemieckim Lipsku. Na początku sierpnia nad płytą lotniska pojawił się dron i uderzył w skrzydło ukraińskiego Antonowa. Przenosił ładunek wybuchowy, który ostatecznie nie eksplodował. Również dlatego, że sabotażyści mieli utrudnione zadanie.

Tymczasem, jak ustaliliśmy, obrona polskich lotnisk cywilnych pozostawia wiele do życzenia.

To jedna z dużych zalet systemów antydronowych. Każdy podnosi stopień komplikacji potencjalnego ataku

Obrona lotnisk i systemy antydronowe

Po pierwsze wyjaśnijmy, jak można chronić lotniska. Fiasko sabotażu w Lipsku to zasługa między innymi zainstalowanego na tamtejszym lotnisku systemu.

- Na lotnisku w Lipsku funkcjonował system antydronowy i po części wykrył zbliżające się drony, dlatego dywersanci mieli duży problem, żeby dokonać aktu sabotażu - mówi Interii ekspert wojskowy Jarosław Wolski z Defence Channel.

- System na lotnisku zakłócał łączność dronów cywilnych i umożliwił łatwiejsze wykrywanie zagrożenia, zwłaszcza namierzenie operatora. Sabotażyści o tym wiedzieli i musieli użyć skomplikowanej konstrukcji, której wykonanie prawdopodobnie do końca im nie wyszło. Nie zadziałała tak, jak powinna. To jedna z dużych zalet tego typu systemów antydronowych. Każdy podnosi stopień komplikacji potencjalnego ataku - tłumaczy ekspert.

System antydronowy to zestaw urządzeń do wykrywania, identyfikacji i unieszkodliwiania nieznanych dronów. Nie tylko poprzez zestrzeliwanie, jak w przypadku zestawów wojskowych. Drony można między innymi zagłuszyć, by kontrolujący je operator stracił z nimi łączność. Ale najpierw drona trzeba go wykryć.

Po drugie należy zadać pytanie, kto powinien bronić naszych lotnisk. Choć może wydawać się naturalne, że za walkę z dronami odpowiada wojsko, w przypadku lotnisk cywilnych to założenie błędne. Przynajmniej według aktualnych przepisów.

Kto odpowiada za obronę lotnisk przed dronami?

- Wojsko nie jest od ochrony infrastruktury cywilnej w czasie pokoju i kryzysu. To jeden z najbardziej szkodliwych mitów, który pokutuje w polskiej przestrzeni publicznej - wyjaśnia Jarosław Wolski. - Wojsko nie jest od bronienia gazoportu, naftoportu, terminali kontenerowych, elektrowni, lotnisk. Wojsko jest od realizowania swoich konstytucyjnych zadań w czasie wojny - dodaje nasz rozmówca.

Kto zatem ma bronić lotnisk? W dyskusji o ataku w Lipsku głos zabrał Janusz Janiszewski, który w latach 2018-2022 pełnił obowiązki prezesa Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej, czyli instytucji odpowiedzialnej za kontrolę ruchu lotniczego nad Polską.

"W lutym 2022 roku jako prezes PAŻP wydałem polecenie zakupu pięciu zestawów systemów antydronowych. Niestety Prezes Magdalena Jaworska-Maćkowiak nigdy nie dokonała tego zakupu" - napisał w mediach społecznościowych. Jaworska-Maćkowiak kieruje PAŻP od stycznia 2024 roku, ale instytucja odpiera zarzuty byłego szefa.

Rzecznik agencji przekazał nam, że unieszkodliwianie dronów nie jest ich kompetencją. - Polska Agencja Żeglugi Powietrznej na podstawie ustawy o PAŻP nie posiada uprawnień do podejmowania działań w zakresie neutralizacji bezzałogowych statków powietrznych. Nie posiada takich kompetencji żadna cywilna ANSP (służba odpowiedzialna za ruch lotniczy) - zaznacza Marcin Hadaj.

Dalej rzecznik wyjaśnia, że "zgodnie z regulacjami prawnymi, za bezpieczeństwo państwa odpowiadają służby porządku publicznego a w przypadku zamkniętych obszarów podlegających ochronie, np. lotnisk, wewnętrzne służby ochrony", a PAŻP stosuje się do obowiązujących procedur.

- Zadaniem PAŻP jest kontrola cywilnego ruchu lotniczego oraz koordynacja legalnych lotów bezzałogowych poprzez systemy teleinformatyczne. W przypadku ujawnienia oraz podejrzenia pojawienia się drona w obszarze kontrolowanym lotniska - przez pilotów, kontrolerów ruchu lotniczego czy osobę zgłaszającą, informacja na ten temat zgodnie z przyjętymi procedurami operacyjnymi jest natychmiast przekazywana do dyżurnego operacyjnego portu oraz do odpowiednich służb państwowych - policji - stwierdza Hadaj.

Zatem na ochronę lotnisk, zgodnie ze stanowiskiem PAŻP, w pierwszej kolejności odpowiada zarządca infrastruktury. Dlatego skontaktowaliśmy się ze spółką Polskie Porty Lotnicze S.A. I niestety, nie mamy dobrych wiadomości.

PPL: Nie ma dostępnych rozwiązań

PPL S.A. to przedsiębiorstwo będące wyłącznym właścicielem portów lotniczych w Warszawie, Radomiu i Zielonej Górze. Posiada też udziały w 10 regionalnych lotniskach Krakowie, Szczecinie, Rzeszowie, Poznaniu, Nowym Dworze Mazowieckim (Warszawa-Modlin), Gdańsku, Wrocławiu, Katowicach, Szymanach i Bydgoszczy.

PPL zapewnia, że posiada procedury po wykryciu nieuprawnionego drona. Tyle że "procedury te są oparte na informowaniu właściwych służb i instytucji zewnętrznych, które na podstawie własnych procedur podejmują adekwatne działania w zakresie określonych prawem kompetencji - przekazał nam rzecznik PPL Piotr Rudzki.

Rządowy samolot pasażerski z biało-czerwonym oznaczeniem i napisem „Republic of Poland” porusza się po pasie startowym lotniska.

Największe w Polsce lotniska Chopina nie ma systemu antydronowego. To lotnisko, które przyjmuje zagraniczne delegacje i z którego latają najważniejsze osoby w państwieMateusz Wlodarczyk / NurPhotoAFP


Rzecznik wyjaśnia również, że PPL testowały różne systemy antydronowe. - Aktualnie nie ma na rynku takich rozwiązań, które da się od razu, "z pudełka" zainstalować i będą w pełni funkcjonalne i skuteczne. Z uwagi na wielość podmiotów system musi być ściśle dopasowany do potrzeb użytkownika - informuje Rudzki.

Podkreśla przy tym, że największym problemem są drony na ścieżce podejścia samolotów, czyli poza lotniskiem, gdzie służby portu lotniczego działać już nie mogą. - Należy też dodać, że nie ma również skutecznych systemów na wszystkie rodzaje dronów - mowa również o BSP (bezzałogowych statkach powietrznych) spalinowych czy na światłowodach - tłumaczy dalej.

Rozwiązań nie ma, są procedury

Piotr Rudzki wskazuje ponadto, że niektóre agencje żeglugi powietrznej w Europie wdrożyły systemy do wykrywania dronów. Nawet gdyby tak było też w Polsce, wykryć to jedno, unieszkodliwić to drugie.

- Należy podkreślić, iż obecny reżim prawny nie daje zarządzającym lotniskami skutecznych narzędzi do neutralizacji BSP. Jedyne, czym dziś mogą dysponować, to systemy detekcji i śledzenia, które nie są doskonałe - podkreśla rzecznik.

Obecny reżim prawny nie daje zarządzającym lotniskami skutecznych narzędzi do neutralizacji bezzałogowych statków powietrznych

Zatem kiedy dron zostanie zaobserwowany, Rudzki wyjaśnia, że z perspektywy PPL "właściwą ścieżką jest niezwłoczny kontakt z numerem 112 lub jak to jest w przypadku służb lotniskowych - bezpośrednim kontakcie z miejscowym komisariatem policji oraz powiadomienie Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej".

- Przepisy są skonstruowane w sposób, który uprawnia do stosowania środków przymusu lub neutralizacji właściwe służby państwowe, w szczególności policję i siły zbrojne. Z technicznego punktu widzenia na rynku istnieją rozwiązania, np. środki unieszkodliwiania BSP, które mogłyby znaleźć zastosowanie w służbach operacyjnych lotniska - jednak wymagałoby to jednoznacznego uregulowania kompetencji - podkreśla Piotr Rudzki.

Ratunkiem system dla całej Europy?

Rzecznik PPL zaznacza, że aktualizacja prawa lotniczego pozwala wartownikom Służby Ochrony Lotniska wykorzystać urządzenia typu jammer, czyli zagłuszaczy sygnału radiowego.

- Niemniej w przypadku lotnisk należy dodatkowo przeprowadzić testy interferencji, a urządzenie musi być właściwie certyfikowane - dodaje Rudzki.

PPL przekazała nam również, że obecnie na Lotnisku Chopina w Warszawie działa zespół, który pracuje nad systemem reagowania na drony. Ma opracować rekomendacje i projekt takiego systemu, który będzie działał w granicach prawa. Trudno w tym miejscu nie przypomnieć, że wojna za wschodnią granicą Polski trwa od ponad czterech lat.

Rudzki dodaje, że na razie podstawą "skutecznego reagowania" jest kontakt PPL z PAŻP, policją i innymi formacjami.

Jednocześnie wskazuje, że PPL jako zarządca portów lotniczych popiera wypracowanie rozwiązań na poziomie europejskim i zapewnia, że PPL jest gotowe do współpracy.

"Mamy gigantyczną lukę"

Stan na sierpień 2026 jest taki, że polskie lotniska cywilne nie mają systemów do neutralizacji dronów. Instytucje powołują się na ograniczenia prawne, więc przepisy i podział kompetencji są kolejną sprawą do poprawy.

Jarosław Wolski podkreśla, że potrzebujemy rozwiązań kompleksowych i zaawansowanych systemów zarówno w kontekście neutralizacji, jak i wykrywania dronów.

- Mamy gigantyczną lukę i gigantyczny problem. U nas lotniska nie są bronione żadnym systemem antydronowym. Nie chodzi oczywiście o system, który powstrzyma Shaheda, ale o taki, który wykryje i utrudni działanie przerobionych cywilnych dronów. Najpierw trzeba wiedzieć, że coś leci, a wykrywanie tego typu dronów jest bardzo trudne. Potrafią lecieć wolno i głównym problemem jest wykluczenie celów pozornych, takich jak ptaki, owady, mała zwierzyna albo różnego rodzaju elektrośmieci - tłumaczy rozmówca Interii.

Chcesz porozmawiać z autorem? Napisz na jakub.krzywiecki@firma.interia.pl

"Polityczny WF": Nawrocki ułoży nowy rząd? Chce rozdać karty w 2027 INTERIA.PL


View the original on Interia

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.