Wołodymyr Zełenski o "podłym uderzeniu" Rosji. "Nie było ostrzeżenia ze strony partnerów"
"Miało miejsce także dość podłe uderzenie rakietami balistycznymi w Kijów — pięć rakiet, które trafiły w infrastrukturę cywilną. W przypadku tego ataku, niestety, nie było ostrzeżenia ze strony partnerów" — napisał ukraiński przywódca w serwisach społecznościowych.
"Dane wywiadowcze o wystrzeleniu rosyjskich rakiet balistycznych pomagają ratować ludzkie życie i jest to jedna z najbardziej kluczowych kwestii. To właśnie pomaga zapobiegać morderstwom — kiedy pojawia się ostrzeżenie o rakietach balistycznych" — napisał Zełenski w komunikatorze Telegram.
Czytaj nas częściej w Google
"W ciągu ostatnich dwóch dni, odkąd prezydent Stanów Zjednoczonych ogłosił energetyczne zawieszenie broni, Ukraina nie przeprowadziła żadnych ataków na rosyjskie rafinerie ropy ani na sektor energetyczny w ogóle. Rosja jednak nie posłuchała prezydenta Stanów Zjednoczonych. W tym czasie Rosjanie zaatakowali zarówno nasze obiekty energetyczne, jak i infrastrukturę krytyczną, wysyłając absolutnie jasne sygnały, że nie mają zamiaru powstrzymać się od ataków na Ukrainę" — napisał Zełenski.
"Nasze stanowisko pozostaje niezmienne: Ukraina jest gotowa na wzajemne kroki zmierzające do złagodzenia napięcia, a aby do tego doszło, konieczne jest wywarcie skutecznej presji na Rosję. Wojny kończą się, gdy agresor uświadamia sobie, że nie jest w stanie ich przedłużać" — dodał.
"Globalna presja wywierana na Rosję przyczynia się właśnie do tego — do zbliżenia pokoju. Jednak bezpośrednie lub pośrednie wsparcie dla Rosji, spowolnienie pomocy dla Ukrainy oraz utrudnianie ochrony życia ludzkiego przed pociskami balistycznymi z pewnością nie pomogą w osiągnięciu pokoju. Wszyscy potrzebują pokoju. Potrzebna jest silna Ameryka, silna Europa i silni partnerzy. Dziękuję wszystkim, którzy naprawdę pomagają!" - napisał na koniec Wołodymyr Zełenski.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.