The Jerusalem PostLUMAGICA light festival returns to Tel Aviv's Hayarkon Park after 160,000 visitors in first editionESPN DeportesBarcelona anota el cuarto ante el Betis en un partido polémico y caóticoESPNNHL Tonight: Previews, storylines, betting info for all 14 gamesPunch2027: Opposition may unveil consensus candidate days to election – LukmanRTP DesportoPSG recorre às estrelas para dar a volta ao Estrasburgo, de Hugo OliveiraZDF heuteEntdecken Sie das ZDF-NachrichtenstudioDigital SpyTV legend Paul Whitehouse mugged at cashpoint in busy London street in "horrid" attackMintTrump trip, 14-min briefing & bar exam admission: Inside Katie Zacharia’s 5 days as Press Secretary before being firedANSASerie A: da 0-1 a 3-1, ancora una rimonta e l'Inter passa al Dall'AraSRF NewsSchweizer Cup, 2. Runde – Dorn schiesst den FCL in Winterthur in der 92. Minute ins GlückANSA SportTaekwondo: Campionati Italiani 2026, assegnati i titoli under 217sur7Pas de miracle pour les Francs Borains face à OHL, l’Antwerp évite (aussi) le piège
The Daily Newsstand · Free, Always
Saturday, October 17, 2026

Fałszywi policjanci porywają ludzi na autostradach. Narkotykowe porachunki w Katalonii

Translate

Przez chwilę wygląda to jak interwencja służb. Pięciu napastników otacza samochód, otwiera drzwi i siłą wyciąga pasażera z tylnego siedzenia. Mężczyzna ma zakrwawioną twarz. Sprawcy wpychają go do innego pojazdu, a kierowcy uwięzieni w korku nagrywają całe zdarzenie.

Trzy godziny później porwany odnajduje się żywy w Sant Llorenç Savall, około 50 kilometrów od miejsca uprowadzenia. Jest pobity. Napastnicy zniknęli.

To nie był odosobniony przypadek. Według hiszpańskich mediów w ciągu sześciu tygodni w Katalonii doszło do trzech podobnych porwań. Śledczy badają, czy za częścią z nich stoją grupy powiązane z handlem narkotykami.

Za tymi zdarzeniami może kryć się mechanizm dobrze znany policji: gangsterzy okradają innych gangsterów, wymuszają informacje i próbują odzyskiwać utracony towar. Czasem, aby osiągnąć cel, podszywają się pod funkcjonariuszy.

Dlaczego Katalonia stała się ważnym miejscem działalności międzynarodowych grup narkotykowych? I co sprawia, że przestępcy są gotowi organizować porwania na oczach przypadkowych kierowców?

Policjanci, którzy nie byli policjantami

Dla katalońskich śledczych sposób działania napastników z AP-7 nie jest nowością.

W październiku 2025 roku Mossos d'Esquadra, czyli katalońska policja, wspólnie z policją regionalną Nawarry rozbiły organizację specjalizującą się w przechwytywaniu ciężarówek podejrzewanych o przewożenie narkotyków. Jej członkowie mieli wykorzystywać broń, policyjne odznaki, kajdanki i sprzęt pozwalający upozorować punkty kontrolne. Zatrzymano pięć osób.

W przestępczym żargonie podobne kradzieże określa się mianem "vuelcos". Chodzi o przejmowanie narkotyków należących do innych handlarzy lub organizacji. Porwania mogą służyć również wymuszaniu informacji, odzyskiwaniu długów i zastraszaniu rywali.

– To akt komunikacji – wyjaśnia Josep Naharro, przedstawiciel pionu śledczego Mossos d'Esquadra.

– Ostrzeżenie dla innych gangów, że są brutalne, i sposób na umocnienie swojego terytorium – dodaje.

Według źródeł policyjnych cytowanych przez hiszpańskie media porwany na AP-7 mężczyzna miał wcześniej pracować jako ochroniarz nieruchomości, w której przechowywano narkotyki. W listopadzie poprzedniego roku policja miała skonfiskować tam około dwóch ton haszyszu. Jedna z hipotez zakłada, że uprowadzenie mogło mieć związek z próbą ustalenia, co stało się z towarem.

Śledczy nie ujawniają jednak wszystkich szczegółów sprawy.

Naharro zwraca uwagę, że przemoc w środowisku przestępczym często pozostaje poza oficjalnymi statystykami.

– Tylko jeśli bardzo boją się odwetu, idą na policję – wyjaśnia. Według niego tego rodzaju porwania dotyczą przede wszystkim osób związanych obecnie lub w przeszłości ze światem przestępczym.

– To działalność związana z przestępczością zorganizowaną – podkreśla. – To dynamika, która nie zdarza się osobom spoza tych środowisk – dodaje.

Katalonia. Narkotykowe zaplecze Europy

Katalonia leży na ważnym szlaku łączącym Półwysep Iberyjski z resztą Europy. Porty w Barcelonie i Tarragonie, dostęp do Morza Śródziemnego oraz rozbudowana sieć autostrad, w tym AP-7 prowadząca w kierunku Francji, sprzyjają transportowi towarów. Z tych samych połączeń mogą korzystać organizacje przestępcze.

Region stał się również ważnym ośrodkiem nielegalnej produkcji marihuany przeznaczonej na eksport. Zagraniczne grupy przyciągają stosunkowo niskie koszty upraw i możliwość osiągania wyższych cen na innych europejskich rynkach.

Według danych przytaczanych przez katalońskie media w 2024 roku policja zlikwidowała ponad 400 plantacji marihuany, zabezpieczyła około pół miliona roślin i zatrzymała blisko dwa tysiące osób. Odnotowano również 115 brutalnych incydentów związanych z handlem marihuaną. W około 30 proc. tych przypadków sprawcy mieli używać broni palnej.

Skala przemytu była widoczna także podczas operacji przeprowadzonej przez Mossos d'Esquadra na początku października 2026 roku. W magazynie przemysłowym w Cabanes, w regionie Alt Empordà, funkcjonariusze zabezpieczyli około ośmiu ton haszyszu.

Nielegalny rynek przyciąga zarówno lokalne grupy, jak i organizacje międzynarodowe. Wśród przestępców działających w regionie są grupy albańskie, których członkowie mają zajmować się uprawą i dystrybucją marihuany.

Eksperci prawni wskazują również na różnice między systemami karnymi państw europejskich. Prawnik karny Emilio Zegrí zwraca uwagę, że kary za handel marihuaną w Hiszpanii mogą być łagodniejsze niż w niektórych sąsiednich krajach. W określonych przypadkach krótkie wyroki mogą zostać zawieszone, co ogranicza ryzyko faktycznego pobytu w więzieniu.

W połączeniu z wysokimi zyskami może to zwiększać atrakcyjność hiszpańskiego rynku dla części organizacji przestępczych.

Bałkańskie gangi i porachunki na ulicach

Konflikty między grupami przestępczymi nie ograniczają się do kradzieży narkotyków i porwań. Coraz poważniejszym problemem są również strzelaniny i zabójstwa.

W pierwszej połowie 2026 roku katalońska policja odnotowała 68 strzelanin z użyciem broni palnej, wobec 47 w analogicznym okresie poprzedniego roku. To wzrost o około 45 proc. Śledczy prowadzili również postępowania dotyczące co najmniej sześciu zabójstw wiązanych z przestępczością zorganizowaną.

W Barcelonie dochodziło do strzelanin łączonych z rywalizacją czarnogórskich klanów Kavač i Škaljari. Ich konflikt, związany między innymi z międzynarodowym handlem narkotykami, od lat wykracza poza granice Czarnogóry.

W kwietniu 2026 roku na tarasie jednego z barów w Barcelonie zastrzelono Krsto Vujicia. W pobliżu znajdowały się kobieta i małe dziecko, a przypadkowy przechodzień został ranny.

Katalonia przyciąga także przestępców z Francji. Według francuskich mediów region jest dla części z nich zarówno miejscem prowadzenia interesów, jak i schronieniem przed rywalizującymi organizacjami. Wśród opisywanych przypadków pojawiali się członkowie marsylskiej grupy Yoda, którzy mieli szukać w Hiszpanii schronienia przed przeciwnikami z DZ Mafia.

Bliskość granicy i rozwinięte połączenia transportowe sprawiają, że interesy przestępcze po obu stronach Pirenejów coraz częściej się przenikają.

Gangi szukają ludzi w policji

Katalońskie służby ostrzegają, że grupy narkotykowe próbują zdobywać wpływy również wewnątrz policji.

Ramon Chacón, szef pionu dochodzeniowego Mossos d'Esquadra, ujawnił, że w 2025 roku funkcjonariusze byli powiązani z dwiema spośród 98 rozbitych organizacji przestępczych. Według niego grupy zajmujące się handlem marihuaną próbują nawiązywać kontakty z policjantami, oferując im pieniądze za współpracę.

Dostęp do informacji o planowanych operacjach, prowadzonych śledztwach czy osobach znajdujących się w kręgu zainteresowania służb może być dla gangów równie cenny jak broń i narkotyki. Pozwala ostrzegać współpracowników, ukrywać towar i unikać zatrzymań.

Nie oznacza to, że problem ma charakter powszechny. Ujawnione przypadki pokazują jednak, że korupcja może stać się kolejnym narzędziem wykorzystywanym przez organizacje przestępcze.

Katalońska policja musi więc nie tylko likwidować plantacje, przejmować transporty narkotyków i rozbijać międzynarodowe grupy. Musi również chronić własne struktury przed próbami infiltracji.

Porwanie na AP-7 pokazuje, jak daleko niektórzy przestępcy są gotowi się posunąć. Pięciu mężczyzn w policyjnych kamizelkach, zatrzymany samochód i zakrwawiony pasażer wyciągnięty na oczach innych kierowców. Scena, która wyglądała jak interwencja służb, okazała się brutalnym przestępstwem.

View the original on Wirtualna Polska →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.