"Zapobiegnięto katastrofie o ogromnych rozmiarach". Jeden z pilotów miał próbować rozbić samolot
Incydent na pokładzie samolotu. Media: jeden z pilotów próbował doprowadzić do katastrofy
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Photofex_AUT/Shutterstock
Według serwisu śledzącego loty Flightradar24, samolot - na pokładzie którego miało się znajdować 150 osób - linii flydubai lecący z Dubaju do Tel Awiwu zmienił kurs nad przestrzenią powietrzną Jordanii w kierunku Arabii Saudyjskiej. Najpierw nadał ogólny sygnał alarmowy (7700), a kilka minut później kolejny sygnał (7500) wskazujący na możliwą bezprawną ingerencję na pokładzie.
Samolot linii flydubai
Źródło zdjęcia: Photofex_AUT/Shutterstock
Flightradar24 zwrócił uwagę na skrajne wahania w danych dotyczacych wysokości - zauważył, że prędkość opadania i wznoszenia maszyny wahała się od minus 9 tysięcy do plus trzech tysięcy metrów na minutę.
W trakcie standardowego lotu wartości te niemal nigdy nie przekraczają plus minus 1200 metrów na minutę.
Before #FZ1073 changed its squawk to 7700, we observed extreme fluctuations in the transmitted altitude data, with calculated vertical speeds ranging from approximately -30,000 to +10,000 ft/min.
— Flightradar24 (@flightradar24) September 30, 2026
For context, vertical speeds during normal operations rarely exceed ±4,000 ft/min.… pic.twitter.com/Zgyn0iQ33a
Biuro premiera Izraela o incydencie w samolocie
Boeing następnie ponownie nadał ogólny sygnał alarmowy, po którym wylądował na lotnisku Tabuk w północno-zachodniej Arabii Saudyjskiej. Rzecznik sił obronnych Izraela poinformował, że w związku z alarmem poderwane zostały izraelskie myśliwce.
Awaryjne lądowanie samolotu w Arabii Saudyjskiej oznacza, że Izraelczycy znaleźli się w kraju, z którym Jerozolima nie utrzymuje relacji dyplomatycznych.
Samolot lecący do Tel Awiwu został przekierowany do Arabii Saudyjskiej
Źródło zdjęcia: flightradar24.com
Biuro premiera Izraela poinformowało, że zdarzenia nie uważa się za próbę porwania. Izraelscy urzędnicy poinformowali agencję Reuters, że premier Benjamin Netanjahu prowadzi konsultacje w sprawie incydentu. Inny urzędnik w rozmowie z Reutersem sprecyzował, że pomiędzy pilotami doszło do fizycznej konfrontacji.
Rzecznik flydubai poinformował, że podczas lotu doszło do "incydentu". Przekazał, że wszyscy pasażerowie są bezpieczni, lecz nie podał szczegółów.
Wysoki rangą izraelski urzędnik, którego cytuje The Times of Israel, poinformował, że "zapobiegnięto katastrofie o ogromnych rozmiarach". Wyjaśnił, że pojawiają się przesłanki, iż drugi z pilotów próbował przejąć kontrolę nad maszyną i rozbić ją.
The Times of Israel -cytując Channel 12 - podał, że na pokładzie samolotu znajdowała się druga załoga pilotów w cywilnych ubraniach. Według stacji to właśnie oni udaremnili próbę przejęcia kontroli nad maszyną przez jednego z pilotów.
Awantura w kokpicie samolotu lecącego do Izraela. Relacje pasażerów
The Times of Israel zacytował relację jednej z pasażerek przekierowanego samolotu. "Usłyszeliśmy krzyki w samolocie. Potem otwarto kokpit i zobaczyliśmy krew - ktoś dźgnął pilota scyzorykiem" - opisała. Kobieta twierdzi, że izraelscy pasażerowie pomogli obezwładnić napastnika wraz z członkami załogi.
Inna z kobiet przekazała: "W samolocie rozległy się krzyki pasażerów, którzy zorientowali się, co się dzieje. Samolot zaczął gwałtownie opadać. To było bardzo przerażające".
Reuters z kolei cytuje Yasmin Abu Kasis, której córka Miriam znajdowała się na pokładzie. Córka przekazała kobiecie, że słyszała krzyki, a pewien mężczyzna chwycił za nóż, powalił pilota na podłogę i wszędzie było widać krew.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.