CNN TürkRüşvete suçüstü! Bodrum Bölge Liman Başkanı gözaltında: Detaylar ortaya çıktıPunchFour teenage girls die as boat capsizes in JigawaThe Jerusalem PostThree-year-old girl sold into marriage for $9000 under 'walwar' custom sparks international outrageBollywood HungamaBREAKING: Love & War to release in IMAX; Sanjay Leela Bhansali returns to the format 9 years after PadmaavatESPN DeportesLas predicciones del Gran Premio de Azerbaiyán de F1ESPNTransfer rumors, news: Bayern's Karl to get 'dream' Real Madrid move?InquirerCyclone east of N. Luzon enters PAR; now called Queenie – Pagasa한겨레“엄마 보고 싶어요” 박시은, 0.12초 차 평영 200m 은메달7sur7Lindsey Vonn s’affiche pour la première fois avec son nouveau compagnon et ça fait fondre Kim ClijstersTagesschauDeutlich höheres Wirtschaftswachstum erwartet als bisher angenommenHong Kong Free PressBeijingers eye Xi-Trump summit for trade relief, stable tiesVanguardUS judge orders White House reinstate access to CNN, MS NOW and Politico
The Daily Newsstand · Free, Always
Thursday, September 24, 2026

Bosacki: Ciężkie brednie. Tyle powiem o słowach pana Przydacza

Translate

Według słów Przydacza, wiosną doszło do porozumienia między prezydentem Karolem Nawrockim i szefem MSZ Radosławem Sikorskim ws. nominacji ambasadorskich. Porozumienie miał zablokować premier Donald Tusk. 

Gość Popołudniowej rozmowy w RMF FM odniósł się do tych słów, twierdząc, że to „ciężkie brednie”. Nawiązał też do poprzednika Nawrockiego, prezydenta Andrzeja Dudy. 

Pan prezydent Duda, przy całej mojej ostrożności w ocenie tej postaci już historycznej w polskiej polityce, jednak 26 wniosków ambasadorskich, które wyszły z rządu, czyli około połowy, podpisał. Tymczasem prezydent Nawrocki sabotuje swoje obowiązki konstytucyjne. Nie wiadomo dlaczego nie podpisuje żadnego (wniosku – przyp. red.) – powiedział Bosacki.

Czas: 22:06

Wiceszef MSZ zaznaczył, że skoro ludzie prezydenta mówią, że jest gotów do kompromisu, to „dlaczego w ramach tego kompromisu chociaż kilku albo kilkunastu kandydatur zaaprobowanych przez rząd, przez Sejm nie podpisze”. To są profesjonalni dyplomaci, którzy pracowali dla tego rządu, dla rządu PiS i dla wszystkich poprzednich rządów Rzeczypospolitej – przyznał Bosacki. 

Powodem, dla którego Polacy i państwo polskie nie ma ponad 40 ambasadorów, czasem w bardzo ważnych krajach, jest to, że prezydent Nawrocki słucha złych podszeptów swoich doradców i nie podpisuje żadnego aktu nominacji ambasadora. Co więcej, pan prezydent nie podpisał kilku listów uwierzytelniających dla już ambasadorów, a nie kandydatów, których nominacje podpisał prezydent Duda. To znaczy mamy w kilku stolicach ambasadorów, którzy zgodnie z polskim prawem są pełnoprawnymi ambasadorami, bo pod koniec swojej kadencji prezydent Duda podpisał ich nominację. Tymczasem w oczach gospodarzy nie są ambasadorami, ponieważ listów uwierzytelniających, sabotując normy państwa polskiego, nie podpisuje prezydent Nawrocki - podkreślił Bosacki.

Rosyjski śmigłowiec

W środę przed południem doszło do krótkotrwałego naruszenia przestrzeni powietrznej Polski przez śmigłowiec Mi-8 Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej. Maszyna wykonywała lot z Obwodu Królewieckiego. Czy to była prowokacja związana z dzisiejszym wystąpieniem na forum ONZ prezydenta Nawrockiego? Według Bosackiego jest to bardzo możliwe.

Całkowitej pewności co do tego nie mamy. Wiemy, że intencje Rosji są takie, aby coraz mocniej nie tylko prowokować kraje NATO, nie tylko Polskę, też kraje bałtyckie, ale też mieliśmy prowokacje i akty sabotażu w Niemczech, w Danii i w innych krajach NATO. Celem Rosji jest osłabienie, a najlepiej przerwanie z jej punktu widzenia, pomocy Zachodu dla Ukrainy. Jesteśmy gotowi na tego typu prowokacje. Jesteśmy przygotowani. Spodziewamy się, że będzie ich coraz więcej - ocenił wiceminister resortu spraw zagranicznych.

Według gościa Popołudniowej rozmowy w RMF FM obecnie Putin uzyskuje efekt odwrotny od zamierzonego. Bosacki zaznaczył, że determinacja krajów Zachodu, zwłaszcza tych, co do których nie było jasne, że będą wspierać Ukrainę, jak na przykład Włochy, wzmacnia się po prowokacjach i atakach hybrydowych ze strony Kremla.

Baza wojsk USA w Polsce

Pentagon potwierdził, że zaplanowane na środę spotkanie wicepremiera i ministra obrony RP Władysława Kosiniaka-Kamysza zostało odwołane z powodu konfliktu terminów i będzie przełożone. Według Bosackiego to są prawdziwe przyczyny odwołania wizyty. 

Gdyby było odwrotnie, czyli gdyby jakieś polskie czynniki, bo takie medialne interpretacje się pojawiają, miały sabotować wizytę polskiego szefa MON, to by było już absolutnie skandaliczne. Nie wierzę w to. Natomiast wierzę w pewnego rodzaju niedowład organizacyjny w tej sprawie po stronie amerykańskiej – wyjaśnił Bosacki.

Dodał, że przedstawiciele MON są obecnie w USA i prowadzą rozmowy na niższym szczeblu m.in. na temat drugiej stałej bazy wojsk amerykańskich w Polsce. Uważam, że w tej sprawie współpraca z prezydentem jest ważna – podkreślił Bosacki. 

Na zarzut ze strony prowadzącej rozmowę, że strona rządowa nie ma dobrych kontaktów w USA, Bosacki przywołał wizyty w ostatnim czasie Radosława Sikorskiego w USA i jego liczne rozmowy telefoniczne z amerykańskimi partnerami.

To są kłamliwe bajki ludzi prezydenta. Rząd z administracją amerykańską gabinetu Donalda Trumpa przeprowadza najważniejsze rozmowy w tej sprawie, czyli rozszerzenia obecności o drugą stałą bazę w Polsce wojsk amerykańskich. Politycznie ważne jest to i naprawdę ja to doceniam, że lobbuje w tej sprawie politycznie prezydent Nawrocki u prezydenta Trumpa – powiedział Bosacki.

Kiedy zapadnie ostateczna decyzja ws. stałej bazy i miejsca, gdzie będzie zlokalizowana? Przede wszystkim brakuje końca tego, co się nazywa przegląd obecności wojsk amerykańskich za granicą, w świecie (...) To jest sprawa raczej niewielu miesięcy niż na przykład przyszłego roku. Mam nadzieję, że do końca roku taka decyzja zostanie podjęta - mówił.

Mam nadzieję, że decyzja o powstaniu tej bazy dopnie się w ciągu kilku miesięcy, a potem, niezależnie, kto będzie w Polsce rządził i kto będzie prezydentem, będziemy tę bazę dla Amerykanów budować. Wszelkie gierki polityczne wokół tego są igraniem ze strategicznym bezpieczeństwem Polski - dodał. 

Fort Trump

Jestem przeciwny nazywaniu tego typu strategicznych inwestycji nazwiskami obcych polityków, którzy nadal są aktywni. To jest po prostu niestosowne. Interesy Polski i Stanów Zjednoczonych są dużo większe, głębsze, poważniejsze niż tylko tego typu niespecjalnie dojrzałe i poważne gesty - tak wiceminister spraw zagranicznych skomentował chęć nazwania stałej bazy wojsk amerykańskich „Fort Trump”.

Tak samo bym mówił, gdyby ktoś zaproponował trzy lata temu, że to ma być Fort Biden. Poważne kraje w ten sposób nie postępują. Mam nadzieję, że prezydent, nie tylko on, ale też ci, którzy tego typu pomysł forsują, wycofają się z tej niepoważnej propozycji - powiedział gość Magdy Sakowskiej.

View the original on RMF24

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.