Działaczka KO z zarzutami prokuratorskimi. Chodzi o szkodę ponad 800 tys. zł
Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Łomży z zawiadomienia złożonego w 2025 r. przez obecną dyrektor grajewskiego szpitala powiatowego.
Sprawa dotyczy zakupów dokonanych pod koniec grudnia 2020 r. przez szpital. Chodzi o artykuły medyczne jednorazowego użytku oraz koncentratory tlenu wraz z reduktorami, zamówione — w ocenie biegłego powołanego w tym śledztwie — poza procedurą zamówień publicznych.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Śledczy zakwalifikowali to jako wyrządzenie szkody majątkowej w znacznych rozmiarach w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.
W związku z uzyskaniem opinii biegłego z zakresu m.in. rachunkowości, finansów przedsiębiorstw oraz księgowości prokuratura podjęła postępowanie, które przez wiele miesięcy było zawieszone w oczekiwaniu na tę ekspertyzę.
"Wnioski przedstawione w opinii determinowały zasadność przedstawienia zarzutu. Przesłuchana podejrzana nie przyznała się do popełnienia zarzucanego czynu i złożyła wyjaśnienia w sprawie" — podała prokuratura w opublikowanym w poniedziałek komunikacie.
Wobec podejrzanej nie zastosowano żadnych środków zapobiegawczych.
Prokuratura nie podaje w tym komunikacie ani jej zanonimizowanych danych, ani zajmowanego wówczas przez nią w szpitalu stanowiska.
Z informacji uzyskanych przez PAP ze źródeł w prokuraturze wynika, że chodzi o Milenę F. — w 2020 r. kierowniczkę działu zamówień w szpitalu w Grajewie.
Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa złożyła w prokuraturze w 2025 r. dyrektor szpitala Marta Romanowska — kilka lat wcześniej analityk finansowy w tej placówce.
— Nie mogę mówić o szczegółach — powiedziała PAP, odwołując się do tajemnicy trwającego śledztwa.
Szef podlaskiej KO zawiesił działaczkę. Chodzi o byłą kierowniczkę działu zamówień
Od kilku lat Milena F. należy do Koalicji Obywatelskiej; w 2023 r. startowała z jej podlaskiej listy wyborczej do Sejmu. Informacje te potwierdził PAP szef podlaskich struktur KO, poseł Krzysztof Truskolaski.
Poinformował, że w poniedziałek — korzystając ze swoich uprawnień szefa regionu — zawiesił ją w prawach członka KO.
— Każda osoba, która dostaje prokuratorskie zarzuty, powinna oczywiście wyjaśnić sprawę, ale jeżeli chodzi o członkostwo w partii, to została dzisiaj zawieszona — powiedział PAP Truskolaski.
Do czasu nadania tej depeszy PAP nie udało się skontaktować z podejrzaną ani uzyskać jej komentarza. W szpitalu wojewódzkim w Białymstoku, w którym obecnie pracuje, pytania skierowane do niej zostały przekazane za pośrednictwem rzecznika prasowego tej placówki.
Prokuratura poinformowała, że w śledztwie planuje przesłuchać kolejnych świadków i wykonywać inne zaplanowane czynności, by szybko zakończyć postępowanie przygotowawcze.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.