RTP DesportoRúben Rodrigues e Rui Raimundo venceram o Rali da ÁguaESPN DeportesRyan García respalda sus palabras y noquea a Conor Benn para retener título welter CMBESPNTeam USA-France gold medal game preview: Les Bleues have been the better team so far in BerlinPunchArmy arrests suspected kidnapper with arms in EdoThe Jerusalem PostRosh Hashanah 2026: What does ‘shana tova’ mean in an Israel divided by politics? - opinionInquirer EntertainmentJapan-based Filipina pageant organizer wins own crown in Myanmar한겨레브릭스 정상들 “국제법 위반한 제재 반대…중동 분쟁 자제를”UOLComo cultivar azulzinhaוואלהנשיא איראן לאחר פגישתו עם יורש העצר של אבו דאבי: "הסכמנו לשים את העבר בצד"ХабрMEO: ещё одна маркетинговая аббревиатура или реальная техническая проблема ранжирования?Il Sole 24 OreTurismo: americani in città d’arte, inglesi sulle isole. Sorpresa polacca al SudGlobal NewsDawson college shooting survivor now serves as Montreal police officer 20 years later
The Daily Newsstand · Free, Always
Sunday, September 13, 2026

Drony przy granicy z Polską. Generał: wojsko ma związane ręce

Translate

- To nic nowego. To eskalacja działań, które były już wcześniej przez Rosję realizowane - powiedział Polko.

Przypomniał, że od początku pełnoskalowej inwazji Rosji podnoszono kwestię zestrzeliwania obcych obiektów lecących w stronę granic NATO, jeszcze nad terytorium Ukrainy. - Tak to powinno funkcjonować (...). Strona ukraińska nie tylko się zgadza, ale prezydent Zełenski wręcz zachęca Polskę do tego, żeby niszczyć środki napadu powietrznego jeszcze nad terytorium Ukrainy - przypomniał rozmówca WP.

Zaznaczył, że większy dylemat powstałby, gdyby drony czy rakiety zmierzały w stronę Polski znad terytorium Białorusi czy obwodu królewieckiego.

Atak rosyjskich dronów przy granicy z Polską. Generał wskazał problem

Były szef GROM wskazał też na problem prawny. - Wojsko w dalszym ciągu ma związane ręce, ponieważ mimo wielokrotnych zapowiedzi zmiany procedur, wciąż nie określono w przepisach czym jest wojna hybrydowa - powiedział.

Jak dodał "musimy zdawać sobie sprawę, że rakieta może uderzyć w rejon, gdzie są duże skupiska ludności, centra handlowe czy jakieś zakłady zbrojeniowe".

- Należy pilnie w końcu doprowadzić do takiej sytuacji, żeby nasze procedury nadążały za zagrożeniami i określiły, czym jest wojna hybrydowa, żeby wojsko miało odpowiednie uprawnienia do reakcji (…). Żeby procedury nakazywały żołnierzom, że wszystko, co zbliża się do terytorium Polski, powinno być niszczone przy samej granicy - podkreślił generał.

Według niego przede wszystkim należy uprościć procedurę, która pozwala dowódcom podjąć decyzję o zestrzeleniu obcego obiektu.

Alerty RCB do zmiany? "Nic nie mówią"

Polko wskazuje też na problem z alertami wysyłanymi przez Rządowe Centrum Bezpieczeństwa. Zauważył, że obecnie brakuje w nich kilku kluczowych w razie zagrożenia informacji.

- Komunikaty RCB, które są wysyłane do naszych obywateli, właściwie nic nie mówią (…). Ludzie nie wiedzą, czy mają schować się w domu, czy uciekać do schronu, ile mają czasu, czy jaki to jest rodzaj ataku; czy to coś przypadkowego, czy leci jakaś chmara dronów - podsumował rozmówca WP.

Atak Rosji przy granicy z Polską

W niedzielę po godz. 4 nad ranem Dowództwo Operacyjne RSZ poinformowało o poderwaniu polskich myśliwców. Była to reakcja na rosyjski atak powietrzny na terenie Ukrainy.

Jak podkreślono, "działania te mają charakter prewencyjny i są ukierunkowane na zabezpieczenie przestrzeni powietrznej oraz jej ochronę", a szczególnie w rejonach przyległych do zagrożonych obszarów.

Radio Lublin podało, że nad ranem w rejonie miejscowości Szczecyn w powiecie kraśnickim oraz w miejscowości Stojeszyn Pierwszy w powiecie janowskim było słychać niepokojący hałas. Służby jednak uspokajają, zapewniając, że był to dźwięk manewrujących w powietrzu samolotów.

Rzecznik wojewody lubelskiego Marcin Bubicz potwierdził PAP, że w związku z zagrożeniami uderzenia z powietrza alert RCB został wysłany do sześciu powiatów: włodawskiego, łęczyńskiego, świdnickiego, Chełma, chełmskiego, krasnostawskiego. W tych powiatach zostały uruchomione syreny alarmowe.

Dopytywany o ewentualny upadek nieznanych obiektów na terenie regionu odparł, że do służb docierają zgłoszenia o potencjalnych hukach czy wybuchach. – Są one poważnie traktowane i weryfikowane, ale te zgłoszenia, które dotarły do naszych służb, nie znalazły potwierdzenia – podkreślił.

Dowództwo Operacyjne RSZ monitoruje bieżącą sytuację, a podległe siły i środki pozostają w gotowości do natychmiastowej reakcji.

View the original on Wirtualna Polska

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.