Problemy od Antarktydy po Bałtyk. "Najdotkliwsze ostrzeżenie przed głębokimi zmianami"
El Nino - jakie są konsekwencje
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
W środę centrum monitorowania mórz i oceanów Copernicus opublikowało dziesiątą edycję Raportu o Stanie Oceanów. W projekcie wzięło udział 125 naukowców z całego świata, którzy dokładnie przyjrzeli się tym ekosystemom. Jak wynika z raportu, morza mają się nie najlepiej.
"Ocean zmienia się na naszych oczach"
Raportu skupia się na skali i tempie zmian zachodzących obecnie w oceanach. W latach 1999-2025 średni globalny poziom mórz wzrastał średnio o 3,8 milimetra rocznie, najszybciej w okresie od 2012 roku - wtedy zanotowano przyrost rzędu około 4,2 mm. Poważnie wzrosła również kwasowość oceanów - o około 17 procent w latach 1985-2025. W samym 2025 roku zawartość ciepła w oceanie zwiększyła się o 23 zettadżule. To około 40 razy więcej energii niż cały świat zużył w ciągu tego samego roku.
"Dziesiąty Raport o Stanie Oceanów Copernicus pokazuje, dlaczego ciągła obserwacja jest tak ważna" - zaznaczył Pierre Bahurel, dyrektor generalny organizacji Mercator Ocean International, która koordynowała prace nad raportem. - "Ocean zmienia się na naszych oczach: ocieplenie, wzrost poziomu mórz i degradacja ekosystemów to powiązane ze sobą oznaki znaczących i długoterminowych zmian".
Tendencja rocznych zmian temperatury powierzchni Morza Śródziemnego w latach 1982-2024
Źródło zdjęcia: Fernandez-Alvarez et al, 2026, Copernicus Ocean State Report 10
W 2026 roku sytuacja może być jeszcze gorsza za sprawą rozbudowującej się na Oceanie Spokojnym anomalii El Nino. Jak podkreślili badacze, raport stanowi "jak dotąd najdotkliwsze ostrzeżenie przed głębokimi zmianami zachodzącymi w oceanach, w obliczu prawdopodobnie bezprecedensowego zjawiska El Nino na Pacyfiku".
Europa w centrum uwagi
Pochłanianie ciepła przez oceany ma wpływ na całe ekosystemy morskie. Szczególnie dobrze widzimy to w Europie, gdzie tempo ocieplenia jest dwukrotnie wyższe od średniej globalnej. W 2024 roku Morze Śródziemne i Morze Czarne borykały się z rekordowymi falami upałów morskich, momentami z temperaturą o 4,6 st. C wyższą niż średnia. Niektóre okresy gorąca trwały ponad 30 dni.
Anomalia temperatury maksymalnej dookoła Półwyspu Iberyjskiego w 2024 roku
Źródło zdjęcia: de Pascual Collar et al, 2026, Copernicus Ocean State Report 10
Łącząc obserwacje powierzchniowe z pomiarami zawartości ciepła do głębokości 40 metrów, naukowcy odkryli, że nawet po zakończeniu fal upałów znaczne ilości ciepła mogą utrzymywać się głęboko pod taflą wody. Wyższa temperatura wody stanowi paliwo dla gwałtownych zjawisk, takich jak burza Louis, która w lutym 2024 roku zafundowała atlantyckiemu wybrzeżu Hiszpanii ośmiometrowe fale, spowodowała spore zniszczenia na obszarach przybrzeżnych i zablokowała ruch w dwóch portach. Dziewięć miesięcy później silny wiatr spowodował rekordowy spadek poziomu morza (o 153 centymetry) w północnej części Zatoki Botnickiej i zawieszenie połączeń promowych na 18 godzin.
Skutki zmian klimatu odczuwają także małe państwa wyspiarskie. Znacząca część ich gospodarki związana jest z rafami koralowymi, których stan z roku na rok się pogarsza. W regionach polarnych naukowcy zwrócili natomiast uwagę na problemy kriosfery - na Antarktydzie wyjątkowo niski poziom lodu morskiego w 2022 roku zbiegł się z bezprecedensowym niepowodzeniem lęgów na dużą skalę pingwinów cesarskich.
Problemy nie znają granic
Autorzy podkreślili, że w dobie zmian klimatycznych nauka o oceanach może pomóc społeczeństwom w reagowaniu na kryzysy. "Łącząc obserwacje prowadzone niemal w czasie rzeczywistym z prognozowaniem i modelowaniem, naukowcy mogą przekształcić informacje w praktyczne narzędzia do wczesnego ostrzegania, planowania infrastruktury i adaptacji" - wskazali.
Jak wyjaśnił "The Guardian", raport opublikowano równolegle z innym badaniami Copernicusa, które wykazały, że w 2026 roku mieszanka ekstremalnych upałów i zanieczyszczonego powietrza naraziła ponad jedną trzecią ludzkości na niebezpieczne poziomy ozonu troposferycznego. Problem ten jest szczególnie dotkliwy w Azji, Stanach Zjednoczonych oraz na południu Europy. Florian Pappenberger, dyrektor generalny Europejskiego Centrum Prognoz Średnioterminowych, który koordynował analizę, powiedział, że "zanieczyszczenie powietrza nie zna granic".
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.