Ujawnili nowe kulisy ataku w samolocie flydubai. Izrael był gotowy go zestrzelić
Według źródeł cytowanych przez CBS Izrael ma od dawna procedurę postępowania w przypadku takich zamachów, wzorowanych na ataku Al-Kaidy na USA z 2001 r.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Po nadaniu przez załogę samolotu sygnału alarmowego izraelskie siły powietrzne próbowały skontaktować się z kokpitem, ale bez powodzenia. Poderwano myśliwce, a przestrzeń powietrzna Izraela została zamknięta. Strona izraelska zawróciła jednak te maszyny, gdy samolot skierował się w stronę Arabii Saudyjskiej, a Saudyjczycy poderwali własne myśliwce.
Czytaj nas częściej w Google
Kapitanowi samolotu udało się odeprzeć atak drugiego pilota. Mimo poważnych obrażeń kapitan odblokował drzwi do kokpitu, dzięki czemu izraelscy pasażerowie mogli obezwładnić porywacza, a maszyna — bezpiecznie wylądować awaryjnie w Arabii Saudyjskiej.
Ostateczną decyzję podjąłby premier Izraela
Jeśli ustalono by, że samolot został porwany, a potencjalni porywacze zachowaliby ciszę radiową i nie wysunęli żadnych żądań, centrum operacyjne skonsultowałoby się z ministrem obrony i premierem. Protokół przewiduje zestrzelenie samolotu pasażerskiego zbliżającego się do Izraela, ale ostateczną decyzję w tej sprawie może podjąć tylko szef rządu — podkreśliła amerykańska stacja.
Źródła poinformowały CBS News, że zestrzelenie samolotu pasażerskiego byłoby uważane za lepsze niż śmierć setek osób, które zginęłyby, gdyby samolot pasażerski uderzył w budynki lub inny "wartościowy cel".
Przed ćwierćwieczem, kiedy terroryści z Al-Kaidy uprowadzili samoloty pasażerskie, by zaatakować w analogiczny sposób cele w USA, także amerykańskie myśliwce zostały poderwane, by zniszczyć w powietrzu maszynę lecącą w kierunku stolicy, Waszyngtonu. Dzięki odwadze pasażerów, którzy zaatakowali terrorystów, samolot zboczył jednak z kursu i rozbił się na polu w Pensylwanii.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.